Jak małe firmy korzystają z Internetu?

131 Ilość wyświetleń

Ponad 92 proc. małych przedsiębiorców deklaruje dostęp do sieci, przy czym największa grupa korzysta z łącza szerokopasmowego o prędkości w granicach 2-30 Mbit/s.

Takie dane przynosi najnowsze badanie Głównego Urzędu Statystycznego „Wykorzystanie technologii informacyjno-(tele)komunikacyjnych w przedsiębiorstwach i gospodarstwach domowych w 2016 roku”.

Z deklaracji złożonych przez przedsiębiorców wynika, że własną stronę internetową posiada 67 proc. firm, przy czym wskaźnik ten jest dużo wyższy w grupie dużych podmiotów (91,8 proc.), a niższy w małych (62,3 proc.). Wśród tych średnich posiadanie własnej witryny deklaruje 86,1 proc. z nich.

Do czego firmy wykorzystują własne strony? Jak wynika z zebranych danych przede wszystkim do prezentacji produktów: towarów lub usług oraz cenników. Strona spełnia taką funkcję dla blisko 60 proc. małych i ponad 80 proc. średnich firm. Inne wskazania to:

  • zamawianie lub dokonywanie rezerwacji on-line (np. „koszyk-wózek”),
  • sprawdzanie stanu realizacji zamówienia on-line,
  • umożliwienie użytkownikom zamawiania produktów według własnej specyfikacji,
  • personalizacja zawartości strony dla częstych/stałych użytkowników,
  • prezentacja informacji o wolnych stanowiskach pracy i umożliwienie przesyłania dokumentów aplikacyjnych,
  • linki lub odwołania do profili przedsiębiorstwa w mediach społecznościowych.

Ponadto 11 proc. małych firm i 18 proc. średnich zadeklarowała, że wysyłają bezpłatnie, elektronicznie, cyklicznie i za zgodą odbiorcy informacje związane z działalnością (np. informacje o nowościach, promocjach, zmianach, edukacyjne, prasowe) w formie elektronicznych biuletynów, czyli tzw. newsletterów.

Internet w małych i średnich firmach

Firmy korzystają także z mediów społecznościowych. Tak w każdym razie deklaruje 22,5 proc. małych oraz 33,6 proc. średnich firm. A chodzi np. o serwisy społecznościowe, blogi lub mikroblogi, strony umożliwiające udostępnianie multimediów lub narzędzia wymiany informacji Wiki. Przykładowo prowadzenia własnego bloga zadeklarowało 3,5 proc. małych, 6,7 proc. średnich oraz 16,6 proc. dużych firm. Podstawowym celem korzystania z mediów społecznościowych dla większości firm jest tworzenie wizerunku przedsiębiorstwa lub marketing produktów (np.  reklamowanie produktów). Na drugim miejscu znalazło się otrzymywanie lub odpowiadanie na uwagi (komentarze, opinie) i pytania klientów.

Takich danych o wykorzystaniu mediów elektronicznych, komputerów i urządzeń mobilnych w przedsiębiorstwach jest w opracowaniu GUS znacznie więcej. Na przedstawienie wszystkich nie ma tutaj miejsca, a i byłoby to chyba niecelowe. Zainteresowanych odsyłamy na stronę GUS. Warto natomiast bliżej przyjrzeć się kwestii reklamy i dokonać pewnej konstatacji. Mianowicie wydaje się, że duża część firm inwestuje w promocję własnych produktów w sieci, ale robi to nieskutecznie. Można nawet wysnuć przypuszczenie, że pewna ich część po prostu wyrzuca pieniądze w błoto. Reklama w Internecie może być bowiem bardzo skuteczna, ale wymaga użycia odpowiednich narzędzi. W przeciwnym wypadku dociera nie do tych, do których powinna być kierowana lub nie dociera w ogóle za sprawą specjalnych nakładek blokujących wyskakiwanie okienek z reklamami.

Z prezentowanych danych GUS wynika, że już 27,7 proc. przedsiębiorstw (26 proc. małych, 33,9 proc. średnich, 39,3 proc. dużych) decyduje się na dotarcie z przekazem do potencjalnych klientów za pośrednictwem Internetu, przy czym chodzi tu o przekaz płatny, czyli po prostu wykupioną reklamę. Przemawia za tym stosunkowo niski koszt powierzchni reklamowej i wysoki zwrot z inwestycji, jednak eksperci zwracają uwagę, że aby reklama była skuteczna, konieczne jest jej umiejętne targetowanie, czyli dopasowanie do preferencji i zainteresowań internautów. Jednak dane opublikowane przez GUS nie pozostawiają w tej materii żadnych złudzeń. Jedynie 6,9 proc. przedsiębiorstw korzysta z tzw. geolokalizacji, by wyświetlać reklamy w oparciu o geograficzne położenie internautów. Podobnie wygląda sytuacja z dopasowaniem reklam do zainteresowań użytkowników sieci. W zaledwie 7,3 proc. przypadków reklamodawcy wykorzystują ich wcześniejszą aktywność, by wyodrębnić odpowiednio sprofilowaną grupę, a następnie dotrzeć do niej z dopasowanym przekazem.

Oznacza to, że reklamy i przekazy marketingowe krążą po Internecie bezwiednie, a reklamodawcy umieszczają je tam niemal na „chybił, trafił”. Taki sposób dystrybucji jest nie tylko mało skuteczny, lecz także nachalny i często irytujący. W konsekwencji prowadzi to do blokowania reklam przez użytkowników, poprzez instalację specjalnego oprogramowania. Ignorowanie tego faktu, to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Firmy płacą za realizacje kampanii, które w znikomym stopniu docierają do grupy docelowej, podczas gdy dostępne są nowoczesne rozwiązania pozwalające na precyzyjne docieranie do grupy najbardziej interesującej z punktu widzenia firmy. Warto więc zastanowić się nad ich wykorzystaniem.

UWAGA! Omawiane badanie zostało przeprowadzone na próbie małych, średnich i dużych firm. Nie obejmuje zatem najliczniejszej grupy mikroprzedsiębiorców.

1 KOMENTARZ

  1. Zgadzam się z tym, że nieumiejętnie dopasowana reklama może przynieść same straty, tak jak zostało powiedziane: pieniądze wyrzucone w błoto…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here