10 najdziwniejszych hoteli na świecie

225 Ilość wyświetleń

Nocleg we wnętrzu wulkanu? A może pod wodą, z przepływającymi obok rybami? W igloo, lodowym pałacu, w środku gigantycznego psa albo solnej budowli? Przedstawiamy 10 najdziwniejszych hoteli na świecie.

Te wszystkie miejsca istnieją naprawdę i czekają na hotelowych gości. Najdziwniejsze hotele na świecie prześcigają się w pomysłach, jak przyciągnąć do siebie klientów. Oto najbardziej niezwykłe z nich.

Hotel Casanus, Belgia, Antwerpia

Absolutnym numerem jeden w naszym zestawieniu, który długo jeszcze może być spokojny o swoją pozycję lidera, nie mógł być żaden inny obiekt niż belgijski Hotel Casanus. Stworzył go holenderski artysta Joep Van Lieshout, nadając mu kształt… olbrzymiego ludzkiego jelita. Twórca zadbał o każdy szczegół i realizm swojego dzieła. Z jednej strony hotel kończy więc ogromny zwieracz, całość jest ciemnoczerwona i pokryta nabrzmiałymi żyłami, a wnętrze ma pofałdowane ściany.

Chętnych do spędzenia nocy w masywnej okrężnicy nie brakuje. W środku tego jednopokojowego hotelu goście do swojej dyspozycji mają podwójne łóżko, ogrzewanie i oczywiście działającą hydraulikę. Hotel Casanus znajduje się w artystycznym parku Fundacji Verbeke, co sprawia, że równie niezwykłe jak hotel jest też jego otoczenie pełne instalacji i rzeźb.

Icehotel, Szwecja, Jukkasjärvi

To zdecydowanie nie jest propozycja dla ciepłolubnych. W Icehotelu w szwedzkim Jukkasjärvi wszystko, ale to absolutnie wszystko, jest zbudowane z lodu – od łóżek, przez stoliki i fotele, po kieliszki w barze. Temperatury nie są tam wyższe niż -5 stopni Celsjusza, a goście śpią w śpiworach testowanych w warunkach polarnych. O ogrzewaniu można oczywiście zapomnieć, podobnie jak o łazience, ale na zmarzniętych czekają sauny i łazienki w normalnym (czytaj: ciepłym) budynku obok.

Szaleństwo? Może i tak, ale hotel nie narzeka na brak zainteresowania. Mimo że każdego roku artyści rzeźbią tam w lodzie aż 100 pokoi dla gości, to nocleg trzeba rezerwować nawet i rok wcześniej. Icehotel działa od grudnia do kwietnia i co sezon wygląda zupełnie inaczej. Każde pomieszczenie jest tam dziełem sztuki jednego z około 50 artystów z całego świata wybieranych w konkursie. Nic więc dziwnego, że Icehotel jest jednym z siedmiu cudów Szwecji.

Icehotel Jukkasjarvi

Kakslauttanen Hotel, Finlandia, Saariselkä

Pozostańmy jeszcze w chłodniejszych klimatach, bo fiński Kakslauttanen Hotel jest jednym z najlepszych miejsc do podziwiania zorzy polarnej, tym bardziej, że można to zrobić z wnętrza najprawdziwszego igloo. Hotel proponuje nam nocleg w śniegowych domkach, których ściany doskonale tłumią dźwięki i zapewniają temperaturę od -6 do -3 stopni Celsjusza, nawet jeśli na zewnątrz jest -40. Ci mniej odważni mogą natomiast wybrać szklane ogrzewane iglo z przezroczystym dachem gwarantującym najlepszy widok na kolorowo rozświetlone niebo.

Hotelowy kompleks oferuje także największą na świecie tradycyjną fińską saunę dymną, lodowy bar i śnieżną kaplicę. Jako że hotel jest położony w sercu Laponii, można tam zajrzeć do chatki świętego Mikołaja, zwiedzić okolicę na saniach zaprzęgniętych w husky lub wybrać się na reniferowe safari.

Propeller Island City Lodge, Niemcy, Berlin

– Dosyć nudy – powiedział sobie niemiecki muzyk i artysta Lars Strorschen, gdy 30 lat temu wynajął kilka pokoi w jednym z berlińskich domów, chcąc dorobić sobie na podnajmowaniu ich turystom. Nużyła go już sama myśl o identycznych hotelowych wnętrzach z tymi samymi łóżkami, tapetami i szafami. Dlatego zaprojektował każde z nich z osobna, nadając im oryginalny charakter. Tylko tam można spędzić noc w pokoju, w którym ściany i sufit są całkowicie pokryte lustrami. Są też: pokój dla gotów z łóżkiem-trumną, odwrócony pokój, w którym meble są przymocowane do sufitu (a łóżka ukryte pod podłogą) czy pomarańczowy pokój, gdzie nie ma nawet centymetra przestrzeni w kolorze innym niż pomarańcz.

Wiele z wnętrz jest udekorowanych z tak dużą precyzją i zaangażowaniem twórcy hotelu, że odpoczywający w nich goście dostają podręcznik tłumaczący im, jak mają korzystać ze swojego pokoju, by nic w nim nie zniszczyli.

10 najdziwniejszych hoteli: Dog Bark Park Inn, Stany Zjednoczone, Idaho

Coś dla prawdziwych miłośników psów. Dog Bark Park Inn to prawdopodobnie jedyne miejsce na świecie, w którym możemy przespać się we wnętrzu ogromnego beagla. „Słodki Willy” – jak nazywają go miejscowi – ma dwie podwójne sypialnie, a w nich dziesiątki psich dekoracji. Stworzyli go Dennis Sullivan i Frances Conklin, małżeństwo artystów specjalizujące się w rzeźbieniu w drewnie za pomocą piły motorowej. Obok hotelu (w typie bed and breakfast) otworzyli galerię swoich prac – głównie różnych psich ras wyrzeźbionych w drewnie – oraz sklep z pamiątkami.

Poprzez Dog Bark Park Inn artyści chcieli przypomnieć o popularnych przed laty amerykańskich przydrożnych barach i stacjach benzynowych w kształcie dzbanka do kawy czy butelki z mlekiem. Udało im się nawet więcej – stworzyli lokalną atrakcję turystyczną.

Palacio de Sal, Boliwia, Uyuni

W tym hotelu obowiązuje jeden z najdziwniejszych zakazów, z jakimi możemy spotkać się w turystycznych obiektach noclegowych. Otóż nie wolno tam… lizać ścian. Wszystkie są bowiem zbudowane z 35-centymetrowych bloków soli, a zakaz ma je chronić przed  zniszczeniem. Do stworzenia hotelu wykorzystano ponad milion takich słonych płytek, z których powstały nie tylko ściany, ale i podłogi, część mebli i rzeźby.

Hotel leży na skraju Salar de Uyuni – największego na świcie solniska, będącego pozostałością po wyschniętym słonym jeziorze. Zajmuje ono powierzchnię prawie 11 tysięcy kilometrów kwadratowych i jest domem dla kilku wyjątkowo pięknych gatunków flamingów. Hotel, podobnie jak i solnisko, znajduje się na wysokości ponad 3,6 tys. m n.p.m., a turystom poleca się tam przyjeżdżanie z okularami przeciwsłonecznymi, bo podziwianie białej powierzchni solniska w pełnym słońcu może być nieprzyjemnym doświadczeniem dla oczu.

Magic Mountain Lodge, Chile, Rezerwat Huilo Huilo

Nocleg we wnętrzu wulkanu? Żaden problem. W rezerwacie Huilo Huilo, pośród lasów deszczowych powstał sztuczny wulkan pokryty kamieniami, mchem i lokalną roślinnością, spomiędzy której wyzierają okna hotelowych pokoi. Każdego dnia wulkan „wybucha”, ale zamiast lawy po jego powierzchni spływa woda. Do wnętrza hotelu można dostać się, wyłącznie korzystając ze sznurkowego mostu, co wymaga pewnej odwagi, ale jest warte tego poświęcenia.

Hotel oferuje 13 rustykalnych pokoi, restaurację, a nawet strefę spa. Jego nazwę właściciele zaczerpnęli z popularnej baśni o magicznej górze spełniającej życzenia. Nie wiadomo, czy Magic Mountain Lodge także może pochwalić się taką właściwością – pewne jest natomiast, że jest spełnieniem marzeń osób pragnących wypocząć blisko natury. Pod oknami hotelu przelatują rzadkie gatunki ptaków, a przy odrobinie szczęścia można tam zaobserwować chilijskiego ocelota albo pudu – najmniejszego na świecie jelenia.

10 najdziwniejszych hoteli: The Manta Resort, Tanzania, wyspa Pemba

Nie każdy ma odwagę, by założyć strój nurka i zanurzyć się pod powierzchnię wody na kilka czy kilkanaście metrów. Ale każdy, kto widział jakikolwiek film z podwodnych eskapad, musiał zachwycić się niezwykłymi widokami, jakie mają przed oczami tylko nurkowie, i pozazdrościć im tej śmiałości. Zapewne dla takich osób The Manta Resort stworzyło jedyny w swoim rodzaju pokój hotelowy zanurzony w wodach Oceanu Indyjskiego. Wystarczy kilka kroków po drabinie w dół, by znaleźć się w podwodnej sypialni, zbudowanej z super wytrzymałego szkła. Leżąc na łóżku, można tam obserwować przepływające ławice ryb, kałamarnice i ośmiornice oraz barwne rafy koralowe. Hotel ma nawet stałych podwodnych gości – jak rybka Nick, która zawsze pływa dookoła podwodnego pokoju, bo swoim nocnym oświetleniem odstrasza on potencjalnych drapieżników.

Pokój ma także dwa otwarte pomieszczenia zlokalizowane nad wodą. W zależności od nastroju goście mogą więc spać pod gołym niebem albo podziwiając turkusowe wody oceanu.

Podwodny świat

No Man’s Fort, Wielka Brytania, Portsmouth

Idealne miejsce dla tych osób, które bardzo dosłownie rozumieją potrzebę ciszy i świętego spokoju. O ile wobec owej „ciszy” trzeba poczynić założenie, że mieści się w niej także delikatny szum fal, o tyle do „świętego spokoju” nikt nie może tam mieć żadnych zastrzeżeń. Hotel powstał bowiem w forcie zbudowanym w drugiej połowie XIX w. w cieśninie Solent oddzielającej wyspę Wight od brytyjskiego wybrzeża. Można się tam dostać wyłącznie promem, docierającym do fortu raz dziennie.

Hotel ma 22 luksusowe pokoje i apartamenty, w których wystroju wyeksponowano elementy wynikające z jego historii – jak żelazne sufity czy stanowiska strzelnicze żołnierzy. Można się tam wspiąć na piękną latarnię morską oraz skorzystać z wielu atrakcji, które nie pozwalają gościom się nudzić, jak m.in. klub nocny i laser tag.

10 najdziwniejszych hoteli: Sheraton Huzhou Hot Spring Resort, Chiny, Huzhou

Któż nie chciałby zamieszkać w hotelu-pączku, nazywanym także hotelem-podkową? Sheraton Huzhou Hot Spring Resort wznosi się na 27 (owalnych) pięter i zanurza na kolejne dwa w wodach jeziora Taihu. Powstał z metalu i szkła i jest jednym z nowszych projektów światowej sławy architekta Ma Yansonga.

Obiekt słynie z luksusowych wnętrz, z których najbardziej znanym jest hotelowe lobby. Jego podłogę wyłożono afgańskim białym jadeitem i brazylijskim czerwono-brązowym kamieniem „tygrysie oko”, a pod sufitem wiszą tam lampy wykonane z aż 20 tysięcy kryształów Swarovskiego.  Wizytówką tego miejsca są eleganckie restauracje i bary, a goście wypoczywają także na niewielkiej hotelowej plaży i w ośrodku spa. Nikogo nie dziwią tam statki i łodzie przepływające pod hotelem ani tłumy turystów fotografujących tę niespotykaną architektoniczną bryłę.

Ten hotel można zarezerwować również na stronie HRS!

Znacie jeszcze jakieś nietypowe hotele, które by mogły uzupełnić nasz ranking 10 najdziwniejszych hoteli?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here