Sektor MSP napędza polską gospodarkę

109 Ilość wyświetleń

Małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią 99,8 proc. firm działających w naszym kraju. Zatrudniają więcej osób niż duże podmioty i generują wyższe przychody.

Jak wynika z danych GUS, w 2012 r. w Polsce działało 1 795 tys. przedsiębiorstw niefinansowych, z czego aż 98,9 proc. stanowiły firmy małe, a 0,9 proc. średnie. Obie grupy zatrudniały łącznie 70,1 proc. wszystkich pracowników i generowały 55,4 proc. przychodów.

Pod ostrzałem

Zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej, małe przedsiębiorstwo, to takie, które zatrudnia maksymalnie 50 osób, a jego roczny obrót (bądź też roczna suma bilansowa) wynosi nie więcej niż 10 mln euro. Dla firm średnich, maksymalna liczba pracowników to 250, zaś poziom rocznego obrotu nie przekracza 50 mln euro (roczna suma bilansowa wynosi w tym przypadku maksimum 43 mln euro).

Cech charakterystycznych sektora MŚP jest więcej, niestety ich wspólnym mianownikiem są często bariery, jakim małe i średnie podmioty muszą na co dzień stawiać czoła.

– Są mniej odporne na wahania koniunkturalne, dysponują mniejszymi budżetami marketingowymi i mają mniejsze rezerwy, pozwalające przetrwać trudny czas, agresywnie walcząc o klientów – tłumaczy Anatol Skitek, senior menedżer w Doradztwie Gospodarczym Grant Thornton.

Innym problemem MŚP jest utrudniony dostęp do finansowania zewnętrznego. W walce o dodatkową gotówkę bardziej wiarygodne okazują się bowiem duże podmioty, zdolne do przedstawienia lepszych zabezpieczeń dla pożyczanych środków. W konsekwencji mniejsi muszą akceptować wyższe koszty pozyskania kapitału.

Barierę dla rozwoju małych i średnich firm stanowią także niespójne przepisy. Przewaga dużych podmiotów polega w tym przypadku m.in. na tym, że mogą sobie pozwolić na kosztowne, lecz silne zespoły prawnicze i doradcze. Poza tym, duże firmy znacznie częściej optymalizują procesy i zobowiązania budżetowe.

Warto dodać, w sektorze MŚP sukcesy przekładają się często na porażki. Dotyczy to zwłaszcza małych podmiotów, które dzięki trafionemu pomysłowi na biznes i determinacji jego autora, znacząco umocniły swoją pozycję rynkową.

– Często nisza, w ramach której przedsiębiorstwo odniosło sukces, nie daje mu możliwości dalszego wzrostu. Wtedy właściciele rozpoczynają poszukiwanie dodatkowych źródeł przychodów. Jeśli dzieje się to bez jasnej, długoterminowej strategii oraz w oparciu wyłącznie o intuicję, często prowadzi do utraty energii i środków na realizację nieskoordynowanych i niekonsekwentnych działań. Okazuje się, że metody, które były odpowiednie do założenia i rozwinięcia małego biznesu, są niewystarczające do rozwijania średniego przedsiębiorstwa – wyjaśnia Anatol Skitek.

Druga strona medalu

Jednakże, znaczący udział firm z sektora MŚP w rynku dowodzi, że z utrudnieniami można skutecznie walczyć. Małym i średnim podmiotom pomagają w tym liczne przywileje, na czele z instrumentami pomocy finansowej z budżetu unijnego. Zgodnie z perspektywą na lata 2014-2020, wsparcie dla przedsiębiorców pochodzić będzie z trzech głównych źródeł: Programu Inteligentny Rozwój, Programu Polska Wschodnia oraz programów regionalnych.

Jak informują przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, Komisja Europejska wskazała w tzw. „celach tematycznych” obszary, na które będzie można przeznaczyć pieniądze unijne. Co istotne, na dwa z tych celów, które są skierowane bezpośrednio do firm i dotyczą ich inwestycji w badania i innowacje oraz podnoszenia konkurencyjności  przewidziano prawie 16 mld euro.

– Te pieniądze będą budować konkurencyjność polskiej gospodarki poprzez innowacje, które mają powstawać dzięki współpracy przedsiębiorców i naukowców – podkreśla Paweł Orłowski, wiceminister infrastruktury i rozwoju.

W latach 2014-2020 zwiększy się także rola instrumentów zwrotnych, takich jak pożyczki i poręczenia dla firm. Będzie to widoczne zwłaszcza w prostszych projektach inwestycyjnych w programach regionalnych. Tam, gdzie ryzyko niepowodzenia jest większe, stosowane będą dotacje.

Konieczne jest także zapewnienie wsparcia dla firm po 2020 r., gdy środki z budżetu UE dla Polski nie będą już tak duże. Taką możliwość oferują instrumenty zwrotne, dzięki temu, że pieniądze są wielokrotnie obracane. Dużym plusem jest także to, że nie zaburzają one równowagi rynkowej – tłumaczy Paweł Orłowski.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here