Biznesmama: Podróż służbowa bez poczucia winy

705

Pracująca, zadbana i niezależna finansowo bizneswoman to ideał, do którego dąży wiele kobiet. Pojawienie się dziecka stawia przed nimi kolejne wyzwania, związane nie tylko z codziennym, harmonijnym łączeniem obowiązków, ale także z okazyjnymi podróżami służbowymi.

Konieczność wyjazdu w pierwszej chwili może wywołać niepewność, ale nie warto poddawać się pierwszemu wrażeniu.

Biznesmama: Podróż z tęsknotą w tle

Rozłąka mamy z dzieckiem, szczególnie małym, jest tematem licznych dyskusji. Nie brak przekonanych o tym, że miejsce mamy, zwłaszcza w pierwszych miesiącach jego życia, jest przy dziecku i nie powinno się zaburzać tego naturalnego rytmu. Z kolei entuzjaści zaangażowania zawodowego znajdują wiele dowodów na to, że szeroko rozumiana aktywność matki może mieć pozytywny wpływ na rozwój dzieci. Wyjazd służbowy będący składnikiem rozwijającej się kariery daje zadowolenie z odnoszonego sukcesu i rozwoju osobistego. Zorganizowanie życia rodzinnego, w którym musi być uwzględniona okresowa nieobecność mamy, mobilizuje do lepszego planowania czynności domowych i wymusza stosowanie w praktyce hierarchii ważności.

Biznesmama w delegacji

To, co na co dzień wydaje się konieczne, z perspektywy wielu kilometrów traci swoje dotychczasowe znaczenie. Podróż służbowa, dając wrażenie odmiany, może też kojąco wpłynąć na przeżywanie codziennych stresów bądź nużącej rutyny. Nieodłączną towarzyszką wszelkich wyjazdów, tym większą, im młodsze dziecko zostaje w domu, jest tęsknota. Nie należy się jej zbytnio obawiać, gdyż doraźnie leczą ją współczesne formy komunikacji. Po powrocie zaś potrafi się ona zamienić w nieograniczone pokłady cierpliwości, spokoju i dobroci.

W oczekiwaniu na powrót mamy

Pozostające pod opieką innych osób dziecko, choć niewątpliwie tęskni, może odczuwać też pozytywne rezultaty wyjazdów mamy. Bardzo często powstają okazje do przeżywania nowych, niecodziennych doświadczeń z udziałem taty lub innych członków rodziny. Nie trzeba tu nawet myśleć o atrakcjach polegających na specjalnych wyjściach z domu czy wyjazdach. Szczególnym doświadczeniem, bo innym niż zazwyczaj z mamą, może być wspólne wykonywanie czynności domowych z tatą, babcią albo dziadkiem. Niezwykle kreatywna może okazać się próba przygotowania domu na powrót mamy.

Bezsprzeczna korzyść dla dziecka związana z przymusową rozłąką to rozwój jego samodzielności i poczucie dumy z kolejnych nowych umiejętności, których powstanie często wymusiła konieczność. Wyjeżdżająca służbowo matka zyskuje też w oczach swych pociech, jej autorytet znacząco wzrasta. Dostarcza również dzieciom wzorca osoby zorganizowanej, łączącej z powodzeniem wiele różnych zadań. Nierzadko w sposób nieuświadomiony będą się w swym dorosłym życiu wielokrotnie do niego odwoływać.

Z korzyścią dla rodziny

Choćby najkrótsza nieobecność mamy spowodowana wyjazdem wymusza wprowadzenie nowej organizacji życia rodzinnego. Tego typu doświadczenia mogą przynieść korzyści wszystkim członkom rodziny. Najczęściej trzeba zmodyfikować podział obowiązków, co przy okazji pozwala zdobyć zupełnie nowe umiejętności. Kolejnym plusem jest integracja – dopiero podczas nieobecności mamy okazuje się, jak wiele problemów rozwiązuje ona na bieżąco, a które trzeba pokonać bez jej udziału. Jeżeli w domu pozostaje rodzeństwo, ma niepowtarzalną okazję przerwać na jakiś czas drobne kłótnie czy toczone bezsensownie wojenki i spróbować, choćby z konieczności, doświadczyć zbawiennych skutków współpracy.

Biznesmama: Poczucie winy – zbędny balast

Wyjazdy służbowe kobiet będących matkami nie muszą być przykrym obowiązkiem lub radością, z którą nie wypada się afiszować. Dobrze zorganizowana rodzina może sprawnie funkcjonować w różnych nietypowych sytuacjach, a okazyjna rozłąka zachęca do większej dbałości o jakość wspólnie spędzanego czasu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz imię