Eksport na rynki perspektywiczne ze wsparciem ministerstwa

1025

Polska to już dla ciebie za mało? A może i Unia Europejska, najwolniej rozwijający się region świata, nie wydaje się już tak bardzo atrakcyjna?

Jeżeli tak, to warto spojrzeć globalnie. Szybko rozwijające się kraje Afryki, Bliskiego Wschodu albo Ameryki mogą być ciekawą alternatywą.

Wejście na egzotyczne i odległe geograficznie rynki jest trudniejsze niż zaistnienie na stosunkowo dobrze rozpoznanych rynkach europejskich. Wystarczy wspomnieć o różnicach kulturowych, barierach komunikacyjnych, innych systemach prawnych i podatkowych. Rozpoznawanie egzotycznych, z polskiego punktu widzenia, rynków jest zadaniem wymagającym znacznej uwagi i nakładu pracy. Tym bardziej warto może uważniej przyjrzeć się tym zagranicznym rynkom, które przez resort gospodarki zostały uznane za perspektywiczne.

Dla gospodarki

Wybierając je, resort nie kierował się oczywiście interesami poszczególnych polskich firm, lecz interesem gospodarki jako całości. Zwiększenie eksportu (inwestycji) na te rynki ma pomóc w większym geograficznym zróżnicowaniu naszej sprzedaży. W tej chwili jest bowiem tak, że blisko 90% naszego eksportu trafia do Europy, w tym przede wszystkim do krajów Unii Europejskiej. A to oznacza, że region odpowiedzialny za ok. 20% światowego produktu brutto nabywa 90% naszych towarów. A co z pozostałymi regionami, stojącymi za pozostałą częścią produkcji, a tym samym uzyskiwanych z tego tytułu dochodów. Może czas, aby uszczknąć większy kawałek z tego tortu?

Wybór jednego z rynków perspektywicznych ma tę zaletę, że pozwala na prostszy i szybszy dostęp do wybranych informacji, a istotnych z punktu widzenia potencjalnego eksportera. A to m.in. dzięki specjalnym portalom informacyjno-doradczym. Z drugiej strony, działania promocyjne, misje gospodarcze, wizyty studyjne, konferencje itp. podobne wydarzenia, za którymi (stało) stoi ministerstwo gospodarki i resort spraw zagranicznych dają szansę, że Polska, jej gospodarka i nasze firmy będą lepiej rozpoznawane przez partnerów z tych krajów. Co więcej, przedsiębiorcy planujący eksport do tych krajów mają szansę uczestniczyć w takich wydarzeniach. A pokazanie się u boku ministra, ambasadora lub marszałka województwa może pomóc w nawiązaniu pierwszych kontaktów.

Wybrane rynki

Jakie zatem rynki zasługiwały i zasługują na szczególną uwagę w opinie resortu? Tworząc taką listę ministerstwo wzięło pod uwagę szereg kryteriów, w tym dynamikę wzrostu PKB oraz importu. Następnie uwzględniony został wspomniany czynnik geograficzny, co oznaczało, że z listy zostały wykreślone kraje UE oraz EFTA. Wykluczone zostały także rynki, dla których dane statystyczne były niemiarodajne (np. efekt niskiej bazy, jednorazowe wydarzenia, sztucznie zawyżone obroty). Generalnie, nie wchodząc w szczegóły, ostatecznie za perspektywiczne uznane zostały rynki: Algierii, Brazylii, Kanady, Kazachstanu, Meksyku, Turcji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Utworzenie listy rynków perspektywicznych nie oznaczało, że na tym zakończyło się zainteresowanie resortu gospodarki dywersyfikacją polskiego eksportu. Takim perspektywicznym rynkiem pozostaje także Chińska Republika Ludowa, dla którego to kraju realizowany jest odrębny program, przede wszystkim o charakterze informacyjno-doradczym: GoChina.

Odrębna lista krajów perspektywicznych została także stworzona dla Afryki. Program informacyjno-doradczy GoAfrica obejmuje: Algierię, Nigerię, Kenię, Angolę, Mozambik oraz Republikę Południowej Afryki.

Ostatecznie można stwierdzić, że lista rynków perspektywicznych, mających przyczynić się do większej geograficznej dywersyfikacji polskiego eksportu, a wytypowanych przez resort gospodarki obejmuje: Algierię, Angolę, Brazylię, Chiny, Kanadę, Kazachstan, Kenię, Meksyk, Mozambik, Nigerię, RPA, Turcję oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz imię