Emisja obligacji czy kredyt bankowy?

1574

Małe firmy nie mają wyboru i zdane są na finansowanie kredytem, większe w tym należące do sektora MŚP, mogą również rozważyć emisję obligacji

Większość firm w trakcie rozwoju potrzebuje kapitału na dalszy rozwój lub finansowanie bieżącej działalności. Najprostszym sposobem pozyskania pieniędzy jest wzięcie kredytu w banku – trzeba się tylko zastanowić czy wystarczy linia kredytowa, czy potrzebny będzie kredyt obrotowy lub inwestycyjny. Wszystko zależy od bieżących potrzeb, planowanych inwestycji i zdolności kredytowej.

Kredyt na dłużej i na krócej

Kredyt inwestycyjny zawsze jest przeznaczony na ściśle określony cel. Może to być kupno sprzętu lub jego modernizacja, nowe linie produkcyjne, a nawet inwestycja w inną firmę. Odmianą kredytu inwestycyjnego jest kredyt hipoteczny na zakup nieruchomości. Kupiona na kredyt ziemia lub budynek musi być jednak powiązana z prowadzoną działalnością gospodarczą – podobnie jak finansowana długiem budowa. W przeciwnym przypadku bank kredytu nie udzieli.

Uzyskanie kredytu inwestycyjnego nie jest jednak proste. Bank będzie wymagał nie tylko szeregu dokumentów, ale również zaświadczeń z ZUS i US oraz biznesplanu. Sam również dokładnie przebada wyniki finansowe firmy, przepływy pieniężne i realność prognoz dalszej rentowności. Znacznie mniej procedur wymaga kredyt obrotowy, który przeznaczany jest na bieżące potrzeby firmy. Jego najprostszym rodzajem jest kredyt odnawialny w rachunku firmowym. Udzielany jest na dwanaście miesięcy i automatycznie przedłużany, a jego wysokość zależy od miesięcznych wpływów na rachunek firmy, a tylko w przypadku większych firm i wyższych limitów, od oceny finansowej przedsiębiorstwa.

Emisja na dowolny cel

Nie wszystkie firmy spełniają jednak wymagania banków, np. nie mają niezbędnych zabezpieczeń, ale i te nie pozostają bez wyjścia. Jednym z nich są kredyty z gwarancjami de minimis z Banku Gospodarstwa Krajowego lub Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego (jeśli stawia się na badania, rozwój i innowacyjność), drugim emisja obligacji.

Czas na jaki można dostać gwarancje de minimis jest uzależniony od tego czy przedsiębiorca stara się o kredyt obrotowy czy inwestycyjny. W pierwszym przypadku, czyli przy kredycie krótkoterminowym, gwarancja udzielana jest na 27 miesięcy, a w drugim na 99. Zaletą takiego rozwiązania jest minimum formalności i możliwość przeznaczenia pieniędzy na dowolny cel. Może to być zarówno regulowanie bieżących należności, jak i finansowanie inwestycji lub przejęcie innego przedsiębiorstwa czy jego części. Kredyt z gwarancją BGK nie może przekroczyć 3,5 mln zł i 60 proc. wysokości zadłużenia w banku. Podobne możliwości jak kredyt bankowy daje jednak emisja obligacji, nie stawia też takich ograniczeń.

Plusy i minusy długu

Pozyskanie kapitału z emisji długu ma wiele zalet. Dużo korzystniejsze niż w przypadku bankowych rat kapitałowo-odsetkowych jest np. spłacanie zadłużenia. Kredyt spłaca się regularnie, natomiast w przypadku papierów dłużnych najpierw wypłaca się same odsetki w terminach niekoniecznie miesięcznych, a kapitał dopiero w dniu wykupu obligacji. Okresy wypłat też ustala spółka. Łatwiejsze jest również zabezpieczenie spłaty zadłużenia, zwłaszcza że może być ono częściowe. Można też wyemitować obligacje w ogóle niezabezpieczone, podczas gdy bank zawsze wymaga zabezpieczenia, które bardzo często przewyższa wartość kredytu lub pożyczki.

W razie potrzeb obligacje można rolować i w ten sposób przedłużać okres spłaty. Nie trzeba też obligatariuszom zdawać szczegółowych informacji o przebiegu inwestycji, bank ma natomiast prawo do takiego nadzoru, a w przypadku odejścia od harmonogramu – kredyt wypowiedzieć. Przy emisji obligacji niebezpieczeństwa takiego nie ma.

Wadą takiego rozwiązania jest natomiast czas potrzebny na zorganizowanie emisji papierów dłużnych, choć wcale nie musi być dłuższy niż w przypadku starania się o kredyt inwestycyjny. Samego procesu nawet niezorientowani obawiać się nie muszą. Wszystkim mogą zająć się profesjonaliści.

Procedury nie takie straszne

Przeprowadzenie emisji obligacji nie jest takie skomplikowane jak mogłoby się wydawać niezorientowanym. Procedury są znacznie łatwiejsze niż przy staraniu się o kredyt. Nie trzeba tylu dokumentów, zaświadczeń z US i ZUS, pozytywnej historii kredytowej, biznesplanu. Wystarczy uchwała zarządu o emisji obligacji i przygotowanie dokumentu ofertowego z załącznikami, w tym zbadanego sprawozdania rocznego za poprzedni rok obrotowy.

W przypadku chęci pozyskania kilku milinów proces przygotowania emisji zajmie około dwóch miesięcy, czasem trzech. Czas zajmie też proces pozyskiwania inwestorów i samej sprzedaży. Jest on jednak ograniczony w ustawie o obligacjach do sześciu tygodni, a w rzeczywistości zajmuje około miesiąca. W przypadku dużych firm może to być nawet kilka dni, zwłaszcza jeżeli generują bardzo dobre wyniki finansowe.

Zalety, ale i ryzyko

Największą różnicą między kosztem pozyskania kapitału z banku i emisją obligacji jest oprocentowanie. Kredytobiorca może je zaakceptować lub nie, przy emisji obligacji firma sama ustala warunki. Musi tylko znaleźć inwestorów, którzy je zaakceptują. Inwestorzy będą zwracali uwagę nie tylko na wyniki finansowe emitenta, ale również prognozy finansowe i stopnie ich realizacji. Zdarza się jednak, że emisja nie dochodzi do skutku ze względu na brak wiarygodności firmy i mniejszą liczbę zapisów od przewidywanej. To jest ryzyko. Ryzykiem jest też nieterminowe regulowanie odsetek. W takim przypadku cała emisja staje się wymagalna od razu. Wiarygodne firmy takich problemów nie będą jednak miały.

Można też zdywersyfikować źródła pozyskiwania kapitału. Kredyt nie wyklucza emisji obligacji i na odwrót. Koszty obu też mogą być porównywalne.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz imię