Nie wolno zatrzymywać dowodu w zastaw, a czy można go kserować?

2538

Zatrzymywanie dowodów osobistych w formie zastawu, przy okazji udostępniania sprzętu sportowego albo urządzeń przydatnych przy zwiedzaniu muzeów lub wystaw, jest dość powszechne, chociaż niezgodne z prawem.

Czy zamiast tego można zrobić ksero takiego dokumentu?

Wydawałoby się, że to najprostsze rozwiązanie, jeżeli w biurze firmy znajdowałoby się ksero lub skaner. Jednak i takie działanie w świetle przepisów może budzić dużo wątpliwości. O ile zabieranie dowodu osobistego w zastaw jest zakazane, a wynika to z ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych, to robienie jego kserokopii może naruszać przepisy ustawy o ochronie danych osobowych.

Zacznijmy od tego, że przechowywanie takiego dokumentu jest niestety dość powszechną praktyką. Występuje tam, gdzie przedsiębiorca udostępnia np. sprzęt sportowy. Tak więc, gdy chcemy wypożyczyć narty, snowboard, łyżwy, kajak albo łódkę musimy zostawić nasz dokument. Podobnie zdarza się w coraz nowocześniejszych muzeach, gdzie np. odtwarzacz z nagranym głosem przewodnika, pozwala lepiej zapoznać się z wystawą i zgłębić jej szczegóły. Jednak, aby pobrać taki sprzęt, ponownie trzeba zostawić swój dowód.

Wszystko oczywiście za sprawą ryzyka braku zwrotu wypożyczonego sprzętu. Przedsiębiorcy, którzy tak postępują, mają większą pewność, że korzystający z urządzeń zwróci je, aby odzyskać swój dokument. Jeżeli tego nie zrobi, przedsiębiorca ma wszystkie niezbędne dane, aby takiej osoby poszukiwać. Jednak te cele nie mogą być usprawiedliwieniem dla naruszania przepisów. A art. 55 wspomnianej ustawy o ewidencji i dowodach wyraźnie mówi, że kto:

  • uchyla się od obowiązku posiadania lub wymiany dowodu osobistego,
  • zatrzymuje bez podstawy prawnej cudzy dowód osobisty,
  • nie zwraca dowodu osobistego w razie utraty obywatelstwa polskiego,

podlega karze ograniczenia wolności albo karze grzywny.

Żeby nie było wątpliwości przedsiębiorcy prowadzący wypożyczalnie sprzętu sportowego, jak i generalnie wszyscy pozostali oraz podmioty odpowiedzialne za prowadzenie muzeów, wystaw i podobnych instytucji, nie znajdą w przepisach podstaw do zatrzymywania dowodów. Tym samym popełniają wykroczenie i narażają się na związaną z tym odpowiedzialność.

I tu przechodzimy do drugiej kwestii, tj. ochrony danych osobowych. Zapobiegliwy przedsiębiorca może bowiem pomyśleć, że skoro nie wolno mu zatrzymać dowodu, to przynajmniej zrobi szybko jego ksero. W ten sposób nie będzie musiał ręcznie przepisywać informacji o imieniu, nazwisku i adresie, a dodatkowo będzie dysponował także wizerunkiem osoby korzystającej z jego sprzętu. W końcu przepisy ustawy o ochronie danych osobowych nie zabraniają kserowania dowodu osobistego.

I rzeczywiście w bezpośredni sposób nie zabraniają, ponieważ mogą istnieć sytuacje, w których takie postępowanie byłoby uzasadnione. Jednak nie znajdziemy ich raczej w opisywanych przypadkach. Przedsiębiorca ma oczywiście prawo pozyskać dane osobowe swojego klienta. A ich przetwarzanie będzie legalne. Stanowi o tym art. 23 ustawy, który m.in. wskazuje na to, że przetwarzanie danych jest dopuszczalne, gdy jest to konieczne do realizacji umowy, gdy osoba, której dane dotyczą, jest jej stroną lub gdy jest to niezbędne do podjęcia działań przed zawarciem umowy na żądanie osoby, której dane dotyczą (art. 23 ust. 1 pkt 3).

Jeżeli ktoś wypożycza sprzęt, to wiąże się umową z przedsiębiorcą. A ten, w celu jej realizacji, ma prawo pozyskać jej dane. Rodzi się jednak pytanie, czy w takim przypadku, jak udostępnianie sprzętu, konieczne jest posiadanie tak szerokiego zakresu informacji, jaki zawarty jest w dowodzie?

I tu przechodzimy do sedna sprawy. Takie postępowanie w istotny sposób narusza ustawę, bowiem pozostaje w sprzeczności z zawartymi w jej przepisach zasadami. Mowa tu przede wszystkim o wyrażonych w art. 26 ust. 1 pkt. 1-4 ustawy zasadach legalizmu, celowości, merytorycznej poprawności, adekwatności oraz ograniczenia czasowego.

Chodzi m.in. o to, że zakres pozyskiwanych danych powinien ściśle odpowiadać celowi, dla jakiego się je pozyskuje. A po co przedsiębiorcy informacja o kolorze oczu, wzroście, organie, który wydał dokument, terminie jego ważności oraz wreszcie wizerunku? Jeżeli celem pozostawienia dowodu osobistego jest zabezpieczenie się przed kradzieżą wypożyczonego sprzętu, to na potrzeby wniesienia pozwu z tytułu jego kradzieży wystarczy jedynie imię, nazwisko i adres zamieszkania wypożyczającego.

Tym samym w świetle przepisów dotyczących ochrony danych osobowych oraz przepisów szczególnych, tj. ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych, nie powinno dochodzić do zatrzymywania dowodów osobistych oraz ich kserowania, a w konsekwencji pozyskiwania i dalszego przetwarzania danych osobowych wyszczególnionych w takim dokumencie.

Podstawa prawna: Ustawa o ewidencji ludności i dowodach osobistych (DzU z 2006r. nr 139, poz. 993 z późn. zm.) oraz Ustawa o ochronie danych osobowych (DzU z 2014r., poz. 1182 z późn. zm.).

Poprzedni artykułWyższe składki ZUS dla przedsiębiorców
Następny artykułBy wespół zespół moc wzmóc
Michał Kołtuniak – absolwent prawa i stosunków międzynarodowych, wykładowca na Wydziale Zarządzania UW. Od kilku lat współpracuje z „Rzeczpospolitą”, publikując artykuły kierowane do małych i średnich firm. Jego zainteresowania dziennikarskie koncentrują się wokół funduszy unijnych, prawa ochrony konkurencji i konsumentów oraz ochrony danych osobowych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz imię