Nowelizacja Kodeksu pracy – ograniczanie umów czasowych

1943

Poprawa warunków zatrudnienia była jedynym z najczęściej podnoszonych problemów w debacie publicznej podczas ostatnich kilkunastu miesięcy.

Owocem licznych dyskusji jest projekt nowelizacji Kodeksu pracy, który przyniesienie zmiany nie tylko dla pracowników, ale także dla pracodawców.

Z badania przeprowadzonego przez Eurostat w 2012 roku wynika, że Polska jest unijnym liderem w kwestii zatrudniania na tzw. umowy śmieciowe, do których zalicza się umowy cywilnoprawne, umowy o pracę na czas określony oraz samozatrudnienie. Wskaźnik osób uczestniczących w rynku pracy na mocy tego typu porozumień wyniósł 26,8 proc., a zatem był niemal dwukrotnie wyższy od średniej dla wszystkich krajów UE – 13,7 proc. Owe umowy jednoznacznie utożsamia się z mniejszą stabilnością zatrudnienia i to w dużej mierze właśnie je obarcza się winą za brak równowagi na rodzimym rynku pracy, w którym mimo poprawiającej się kondycji gospodarczej kraju i malejącego bezrobocia nadal silniejszą pozycję od zatrudnionych zajmują pracodawcy.

Słabsze położenie pracowników i wielokrotne protesty przeciwko wszelkim formom „umów śmieciowych” zachęciły rządzących do dokonania zmian w prawie pracy. Pierwszym krokiem, podjętym przed paroma miesiącami, było ozusowanie umów zleceń – od 1 stycznia 2016 roku wszystkie umowy zlecenia będą objęte obowiązkową składką ZUS (zmiana ta ma ograniczyć nadużycia polegające na stosowaniu podwójnych umów, z których jedna zawierana była na niską kwotę, od której odprowadzana była niewielka składka, a druga na wyższą i pozostawała nieoskładkowana). Drugim krokiem ma być natomiast tegoroczna nowelizacja Kodeksu pracy, która wprowadza cztery znaczące zmiany związane ze stosowaniem umów czasowych.

O jedną umowę mniej

Jedno z założeń nowelizacji, która ma zostać zatwierdzona na początku 2015 roku (zmiany zaczną obowiązywać pół roku po jej uchwaleniu), dotyczy likwidacji umowy na czas wykonania określonej pracy. W ten sposób na rynku pracy zostaną trzy rodzaje umów o pracę: na czas nieokreślony, na czas określony i na okres próbny. Umowa na czas wykonywania określonej pracy była do tej pory zdecydowanie najrzadziej stosowaną formą zatrudnienia, a do tego liczba tego typu kontraktów była nieuregulowana, co mogło prowadzić do nadużyć. W znowelizowanym Kodeksie pracy najprawdopodobniej jej już nie będzie.

Tylko jedna umowa na okres próbny

Zawierana na okres trzech miesięcy umowa próbna była i w dalszym ciągu będzie stosowanym przez pracodawcę sposobem na sprawdzenie kompetencji pracownika i określenie, czy jest właśnie tym, który według niego powinien zajmować dane stanowisko. Zatrudniający nie będzie natomiast mógł z podwładnym zawierać więcej niż jednej takiej umowy. Wyjątek będzie stanowić sytuacja, w której pracodawca dojdzie do wniosku, że pracownik lepiej sprawdziłby się na innym stanowisku. Wówczas podpisanie kolejnej umowy na okres próbny będzie dopuszczalne.

Do 33 miesięcy

Projekt nowelizacji Kodeksu pracy zakłada wprowadzenie ograniczenia czasu trwania i liczby umów na czas określony. Zgodnie z nowymi postanowieniami, czas trwania maksymalnie trzech umów na czas określony zawartych z jednym pracownikiem nie będzie mógł być dłuższy niż 33 miesiące. Zawarcie kolejnej, czwartej umowy na czas określony lub przekroczenie limitu 33 miesięcy będą zaś skutkowały automatycznym przekwalifikowaniem zatrudnienia na zatrudnienie na czas nieokreślony.

Od limitu trzech umów na czas określony i 33 miesięcy trwania umów mogą się jednak pojawić odstępstwa. Pracodawca będzie mógł z nich skorzystać, jeżeli uzasadni to w sposób obiektywny i powiadomi o tym okręgowego inspektora pracy. Spod obowiązujących limitów wyjęci będą także zatrudnieni zastępujący pracowników podczas ich usprawiedliwionej nieobecności w pracy, pracownicy wykonujący pracę dorywczą lub sezonową, a także wykonujących pracę przez okres kadencji.

Zmiana czasu wypowiedzenia

Ostatnią, ale nie najmniej istotną zmianą wynikającą z nowelizacja Kodeksu pracy jest zmiana czasu wypowiedzenia umów. Po wejściu w życie przepisów czas wypowiadania umów terminowych będzie taki sam jak porozumień bezterminowych. A zatem będzie zależeć od stażu pracownika i wyniesie dwa tygodnie, jeżeli zatrudniony będzie w firmie krócej niż pół roku, miesiąc, gdy osoba przepracuje przynajmniej 6 miesięcy, a także trzy miesiące, jeżeli jego staż pracy przekroczy trzy lata.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz imię