Obowiązkowe wyposażenie samochodu w podróżach po Europie

21701

Kto nie chce się spierać z lokalną policją o wykładnię konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym i zamiast batalii prawniczych zapewnić sobie spokojne wakacje, powinien zadbać o odpowiednie wyposażenie pojazdu.

Pomiędzy krajami europejskimi istnieją bowiem różnice w zakresie tego, co powinno się w nim znaleźć.

Zgodnie z konwencją wiedeńską, która ujednolica zasady ruchu drogowego w krajach sygnatariuszach, istnieje zasada, że wyposażenie samochodu musi odpowiadać rygorom państwa, w którym pojazd jest zarejestrowany. Jeżeli więc w Polsce do obowiązkowego wyposażenia należy trójkąt ostrzegawczy oraz gaśnica, to policjant w innym państwie (takim, które podpisało konwencję) nie powinien nałożyć na nas mandatu za to, że nie mamy apteczki lub kompletu zapasowych żarówek, jeżeli akurat te elementy składałyby się na obowiązkowe wyposażenie. Tyle teoria.

Praktyka jest taka, że policjanci często o konwencji wiedeńskiej nie pamiętają, inaczej interpretują jej przepisy lub w przypadku, gdy na nią się powołamy, zapominają, że znają jakikolwiek język obcy. I jak my nie znamy wówczas ich mowy ojczystej, próba wytłumaczenia naszego stanowiska może być karkołomnym zadaniem. Jeżeli ktoś lubi walczyć przed obcymi instytucjami o swoje prawa, niech to robi. I ma dużą szansę na wygraną. Kto ceni spokój w trakcie podróży, powinien doposażyć samochód.

Apteczka i zapas

Warto pamiętać, że różnice pomiędzy krajami są czasem dość znaczne, jednak wymogi, co do obowiązkowego wyposażenia nie są na tyle ostre, żeby nie dało się im sprostać. W szczególności w sezonie letnim, gdy nie ma obowiązku nakładania opon zimowych albo wożenia ze sobą łańcuchów na koła, co ma miejsce w niektórych państwach w okresie jesienno-zimowych miesięcy.

Planując wakacyjną lub służbową podróż samochodem należy wziąć pod uwagę przepisy wszystkich krajów, przez które przyjdzie nam przejechać. Przykładowo w trakcie podróży do Włoch droga może nam wypaść przez Czechy i Austrię. W tym pierwszym kraju na obowiązkowe wyposażenie samochodu składają się: kamizelka odblaskowa – w liczbie odpowiadającej liczbie pasażerów, apteczka, trójkąt ostrzegawczy, gaśnica, komplet zapasowych żarówek, zapasowych bezpieczników oraz koło zapasowe.

Po przekroczeniu granicy z Austrią w samochodzie powinny znajdować się: kamizelka lub kamizelki odblaskowe, apteczka, trójkąt ostrzegawczy, gaśnica. Natomiast po wjechaniu do Włoch, zgodnie z tamtejszymi przepisami mowa jest o: kamizelce oraz trójkącie ostrzegawczym. Gaśnica oraz apteczka należą do wyposażenia zalecanego, ale ich przewożenie w pojeździe nie jest obowiązkowe.

Kierunek Chorwacja

A gdybyśmy przez Słowację i Węgry chcieli dojechać do Chorwacji? W takim wypadku, aby nie narażać się na niepotrzebne dyskusje z lokalną policją z któregoś z wymienionych krajów, w pojeździe powinny się znaleźć: kamizelka odblaskowa – w liczbie odpowiadającej liczbie pasażerów, apteczka, trójkąt ostrzegawczy, gaśnica, komplet zapasowych żarówek, zapasowych bezpieczników oraz koło zapasowe, linka służąca do holowania pojazdu, lewarek i klucz do zmiany kół. Dysponując takim wyposażeniem spełnimy rygory narzucone we wszystkich tych trzech krajach (najostrzejsze są na Słowacji). Nie zaskoczy nas także wjazd do Słowenii, gdybyśmy w trakcie podróży zachcieli zahaczyć jeszcze o to państwo. Zgodnie z tamtejszymi przepisami pojazd powinien być obowiązkowo wyposażony w: kamizelkę, apteczkę, gaśnicę, trójkąt ostrzegawczy oraz w komplet żarówek zapasowych.

Do Belgii przez Niemcy

Jeżeli celem podróży miałaby być Belgia, to prawidłowo wyposażony w Polsce samochód wystarczyłoby wyposażyć w kamizelkę (kamizelki) odblaskową. Zgodnie z naszymi przepisami trójkąt ostrzegawczy oraz gaśnica powinny już w nim być. A także one należą w Belgii do wyposażenia obowiązkowego. Natomiast zalecana jest apteczka. I powinniśmy się w nią wyposażyć, ponieważ stanowi ona obowiązkowy ekwipunek w Niemczech (oprócz kamizelek i trójkąta), przez które zapewne przyjdzie nam przejechać. Tak wyposażonym samochodem będzie także można spokojnie wjechać do Holandii, gdzie na obowiązkowe wyposażenie składa się wyłącznie trójkąt ostrzegawczy.

Uwaga na kamizelki

Kierowcy, którzy planują podróże w innych kierunkach, powinni sprawdzić, jakie wymogi należałoby spełnić. W tym miejscu nie znajdziemy bowiem miejsca na wymienienie wszystkich krajów Europy. Tym bardziej, że kilka słów należy poświęcić na kamizelki odblaskowe. O ile bowiem wspomniana konwencja wiedeńska o ruchu drogowym może uchronić nas od mandatu za brak apteczki, kompletu żarówek, tudzież koła zapasowego, to nie będzie tak z brakiem kamizelki odblaskowej. Można bowiem spotkać się z opiniami, że nie stanowi ona wyposażenia samochodu w świetle przepisów konwencji i nie podlega w związku z tym jej przepisom. Chodzi tu bowiem o przepisy, które nakazują stosowanie takich kamizelek w określonych sytuacjach, a nie o te, które odnoszą się do norm związanych z technicznym wyposażeniem pojazdu. A jeżeli tak, to w krajach, w których obowiązkowe jest jej używanie przez kierowcę i pasażerów w przypadku opuszczania pojazdu poza terenem zabudowanym, w szczególności na drogach ekspresowych i autostradach, to trzeba ją po prostu mieć na wyposażeniu pojazdu.

Co więcej z obowiązkiem nakładania kamizelki przed opuszczeniem pojazdu ściśle wiąże się to, że powinniśmy mieć do niej łatwy dostęp. Nie może być więc przewożona w bagażniku (przygnieciona wszystkimi torbami), ale powinna znajdować się w kabinie.

Wszystkim zmotoryzowanym życzymy szerokiej drogi!

8 KOMENTARZE

  1. Świetne wskazówki. Super, że piszecie o takich rzeczach, bo wielu osobom mogą się one przydać. Pozdrawiam serdecznie.

  2. Fajnie opracowany artykuł, własnie zamierzam wybrać się na Chorwację… więc na pewno do niego wrócę 😉

  3. Ciekawe wskazówki, na pewno warto się zastosować i zapoznać przed wyjazdem za granicę;)

  4. WAŻNE!!!
    By podlegać przepisom Konwencji Wiedeńskiej z r. 1968-go w ruchu międzypaństwowym należy pamiętać o WYMOGU FORMALNYM oznakowania swojego pojazdu znacznikiem państwa pochodzenia — czarne litery na białym polu — czyli po ludowemu: mieć naklejone na pojeździe ‘jajko’ z napisem ‘PL’. I jeśli holujemy przyczepę — na niej także powinien być umieszczony znacznik.

  5. A po jaką cholerę, skoro tablice są już oznakowane w jakim kraju samochód jest zarejestrowany. Naklejki, proporczyki, szaliki i co jeszcze…

  6. Dużo jeżdżę po europie i odpukać nie miałem jeszcze wyżej wymienionego problemu, ale coś mi się wydaję, że trzeba przejrzeć zawartość bagażnika samochodu i przygotować się na każdą ewentualność.

  7. A jak fabrycznie w samochodzie zamiast koła zapasowego, lewarka i klucza mam zestaw naprawczy ??

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz imię