Wysokość diety mieszczącej się w limicie nie zwiększa podatku

1113

Chociaż wysokość diety a także zwrot kosztów podróży służbowej, które mogą obejmować rachunki za hotel, benzynę i przejazd płatną autostradą stanowią swoisty przychód pracownika, to nie zwiększają obciążeń podatkowych.

Wypłaty te korzystają ze zwolnienia od podatku.

Zgodnie z przepisami, pracodawca, który wysyła pracownika w podróż służbową ma obowiązek pokryć mu koszty z nią związane, refundując poniesione przez niego wydatki lub wypłacając mu zaliczkę. Gros tych kosztów generuje zwykle sama podróż, czy to samochodem, pociągiem, autobusem, czy też samolotem oraz zakwaterowanie w hotelu.

Jeżeli pracownik nie ma opłaconych co najmniej trzech posiłków należy mu się także dieta lub jej część (w zależności od czasu trwania podróży, tego czy ma ona charakter krajowy, czy też zagraniczny oraz ilości i rodzaju zaoferowanych posiłków – patrz odrębny artykuł).

Dieta w delegacji

Z tego wynika, że oprócz stałej pensji, w momencie rozliczania podróży służbowej, pracownik może otrzymać dodatkowe pieniądze. Generalnie należałoby więc potraktować je jako przychód. I tak też wygląda to na gruncie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Jest to przychód. Jednak nie należy się go obawiać, ani ukrywać. Nie trzeba go bowiem rozliczać i nie zwiększa on obciążeń podatkowych danej osoby. Chociaż żeby tak było, spełnione muszą być pewne warunki.

Wysokość diety a treść ustawy

Zgodnie bowiem z art. 21 ust. 1 pkt 16 lit. a wspomnianej ustawy, wolne od podatku dochodowego są diety i inne należności za czas podróży służbowej pracownika – do wysokości określonej w odrębnych ustawach lub w przepisach wydanych przez ministra właściwego do spraw pracy w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej, z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju oraz poza granicami kraju.

Jak wynika z powyższego, najważniejsze są tutaj pewne górne limity, np. w odniesieniu do wysokości diet lub kosztów hotelu. W przypadku prywatnych firm, to pracodawca w przepisach wewnętrznych (regulaminach, układach zbiorowych) powinien określić warunki i zasady rozliczania podróży służbowych lub zrobić to w umowie o pracę. Aby jednak nie powstał wspomniany problem podatkowy, należy trzymać się limitów określonych w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej (Dziennik Ustaw z 2016r., poz. 167).

Zgodnie z aktualną stawką, dieta w podróży krajowej wynosi 30 złotych za dobę, a limit na nocleg to maksymalnie dwudziestokrotność tej stawki (600 zł). Natomiast w podróży zagranicznej limit zależy od kraju docelowego, a stawki są zróżnicowane w zależności od kosztów życia, konkurencji  i poziomu cen w tych państwach, w tym kosztów zakwaterowania.

Wysokość diety i limit za nocleg w wybranych krajach

Przykładowo dla naszych sąsiadów będzie to:

– Białoruś – 42 euro dieta i 130 euro limit za nocleg,

– Czechy – 41 euro i 120 euro,

– Litwa – 39 euro i 130 euro,

– Niemcy –  49 euro i 150 euro,

– Rosja – 48 euro i 200 euro,

– Słowacja – 43 euro i 120 euro,

– Ukraina – 41 euro i 180 euro.

Reasumując, przedsiębiorca który w stosunku do diet i kosztów zakwaterowania mieści się w limitach wskazanych w rozporządzeniu nie ma obowiązku obliczenia, pobrania i odprowadzenia podatku dochodowego od osób fizycznych z tego tytułu. Podobnie z innymi należnościami za czas podróży służbowej pracownika (np. zwrot kosztów „kilometrówki”, opłat za przejazd płatnymi odcinkami dróg, autostrad, parkowanie w strefach płatnego parkowania). Jeżeli są one uzasadnione zakresem i celem podróży, racjonalne i – jeżeli istnieją odrębne przepisy – mieszczą się w ustalonych limitach, także nie są przedmiotem opodatkowania.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz imię