Zakupy grupowe – sposób na mniejsze koszty

1001

Idea tworzenia grup zakupowych jest prosta: chodzi o tańsze pozyskiwanie przez przedsiębiorstwa dóbr, które możliwe jest tylko wtedy, kiedy nabywają je wspólnie.

W rzeczywistości jest to jednak proces znacznie bardziej skomplikowany.

Zakupy grupowe niewielu osobom kojarzą się z małymi i średnimi przedsiębiorstwami. To pojęcie wciąż zarezerwowane przede wszystkim dla osób, które za pośrednictwem dedykowanych do tego portali wspólnie z innymi internautami dokonują zakupów. Takich jak powstały w 2008 roku Grouop, który dzięki oferowaniu użytkownikom zniżek poprzez grupowanie ich zakupów stał się firmą globalną – obecną w blisko 50 krajach i osiągającą ponad 3 miliardy dolarów przychodów rocznie.

Tyle że sukces założonej przez Andew Masona spółki okazał się nietrwały (potwierdzają to wyniki finansowe firmy za ostatni rok – zysk netto zmalał o ponad 60 mln dol.), a opracowany przez niego model biznesowy – powielany później przez wiele innych serwisów – nie do końca się sprawdził. Nie oznacza to jednak, że idea zakupów grupowych jest zła. Sprawdza się jednak wtedy, kiedy do wspólnego nabywania dóbr skrzykują się nie internauci, lecz przedsiębiorcy.

W grupie raźniej. I taniej

Podstawą korzyścią wynikają z tworzenia grup zakupowych i budowania systemu wspólnych zakupów są oszczędności, które firmy osiągają dzięki lepszej pozycji negocjacyjnej z dostawcami. Rabaty, które dzięki obecności w takiej organizacji osiągają poszczególne spółki, są nie do osiągnięcia, kiedy działają indywidualnie, bez porozumienia – zwłaszcza gdy mówimy o przedsiębiorstwach z sektora MSP, które nabywają dobra od znacznie od wielokrotnie większych podmiotów gospodarczych. Budowanie grup pozwala zasypać dzielącą je przepaść.

Lista towarów i usług, które firmy mogą nabywać wspólnie, jest w zasadzie nieograniczone. W praktyce przedsiębiorstwa najczęściej kolegialnie kupują surowce, materiały budowlane, wyroby farmaceutyczne czy usługi telekomunikacyjne. Zdecydowanie najłatwiej jest nabywać te produkty czy usługi, które nie różnią się znacząco, przez co nie mogą decydować o przewadze konkurencyjnej, a jednocześnie są niezbędne do prowadzenia biznesu (np. gaz ziemny, prąd czy materiały biurowe).

Dla Polski to wciąż nowość

Tworzenie grup zakupowych nie jest novum na Zachodzie, ale w Polsce jest to stosunkowo nowe zjawisko. Po tego typu rozwiązania wciąż sięga niewiele przedsiębiorstw, co może mieć związek m.in. z toczącym Polskę problemem zaufania. Potwierdza to opracowywana przez prof. Janusza Czapińskiego „Diagnoza Społeczna”, z której wynika, że pod względem zaufania zajmujemy jedno z ostatnich miejsc w Europie. W 2013 roku tylko 12 proc. Polaków podpisałoby się pod stwierdzeniem, że większości ludzi może ufać. Postawy powszechne w społeczeństwie są niestety zauważalne również wśród przedsiębiorców.

Mimo to grupy zakupowe w Polsce powstają. Niektóre koncentrują się wokół konkretnych sektorów gospodarki (toruńska Twoja Grupa Zakupowa działa na rynku usług medycznych i prozdrowotnych, a Polska Grupa Zakupowa Kupiec ogniskuje się wokół sektora spożywczego), inne grupują się na podstawie kryteriów geograficznych (np. grupy zakupowe powoływane przez Podkarpacki Klub Biznesu). Na razie trudno mówić o dużym ogólnokrajowym trendzie, który znacząco zmieniłby obraz polskiej gospodarki. Na to jest jeszcze za wcześnie.

Czego brakuje?

Jedną z podstawowych rynkowych barier w tworzeniu grup zakupowych stanowi ograniczona podaż towarów. Jeżeli mamy do czynienia z rynkiem sprzedającego, oferowany przez niego towar stanowi element rywalizacji, przez co osiągnięcie porozumienia między podmiotami kupującymi jest znacząco utrudnione. Problemem jest również stosunek do konkurencji. Silnie opozycyjne nastawienie właściwie wyklucza zrzeszanie się w grupy zakupowe. Wówczas właściwie każdy towar, który mógłby być nabywany wspólnie, staje się elementem strategicznym, na którym każda ze stron może zyskać bądź stracić.

Bariery pojawiają się także wtedy, kiedy struktura organizacyjna przedsiębiorstw uniemożliwia zrzeszanie się w grupy zakupowe albo znacząco to komplikuje. Często na przeszkodzie staje np. długi czas podejmowania decyzji, który zwykle warunkuje kultura organizacyjna spółki albo jej profil działalności. Kłopoty mogą również wynikać z braku właściwych systemów informatycznych wspierających procesy nabywania produktów czy odpowiedniego zespołu zakupowego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz imię