Gdzie wybrać się na urlop w lutym?

970

Narty po sąsiedzku, białe szaleństwo na obczyźnie, a może biały piasek zamiast białego puchu? Lutowy urlop można wykorzystać na wiele sposobów, zgodnie z narciarską pasją lub całkowicie wbrew niej. Przedstawiamy sprawdzone pomysły na zimowy urlop.

Kierunek wschód

Myśląc o urlopie narciarskim w pierwszej chwili wyobrażamy sobie ośnieżone szczyty Alp, czyli kierunek niewątpliwie atrakcyjny, choć sztampowy. W  tym sezonie warto spróbować czegoś nowego i zamiast na zachód, skierować się na wschód. Tam znajdziemy na przykład ośrodek narciarski Bukovel na Ukrainie, w Karpatach Wschodnich, pretendujący do miana najlepszego w całym paśmie, mimo ostrej konkurencji ze strony niezwykle popularnego Chopoka na Słowacji. Odwiedzającym oferuje 60 km tras i 16 wyciągów wytyczonych na wysokości od około 900 do 1300 metrów nad poziomem morza. Na miejscu nie brakuje też klubów i rozrywek nocnych, a jeśli narty nam się znudzą, można wybrać się w terenową podróż jeepem.

Gdzie na urlop w lutym

Kierunkiem nieoczywistym i zyskującym coraz większą popularność jest też Gudauri, największy ośrodek narciarski w Gruzji.  Tutejsze trasy, w sumie 50 km, biegną od wysokości około 2000 do niemal 3300 metrów nad poziomem morza i pod tym względem bez wątpienia dorównują Alpom. W ośrodku znajdziemy 6 wyciągów, a tutejsze nartostrady doceniają nie tylko fani klasycznych zjazdów, ale także free-ride’u. Ośrodek leży około 120 km od Tbilisi, więc jeden dzień narciarskiego urlopu można poświęcić na zwiedzanie gruzińskiej stolicy.

  • Ukraiński Bukovel gwarantuje dobre warunki i stosunkowo niedrogi wypoczynek w niewielkiej odległości od kraju
  • Gruzińskie Gudauri przypomina Alpy i pozwala poznać inne uroki kraju

Polska klasyka

Miejsc na uprawianie białego szaleństwa nie brakuje też w Polsce. Nasze góry są wprawdzie niższe i brak w nich lodowej pokrywy, ale ośrodki nadrabiają atrakcyjnym położeniem i mocą atrakcji poza stokiem.

Dobrze przygotowane trasy i piękne krajobrazy z nieoczywistą lokalizacją łączy ośrodek Czarna Góra w Sudetach, od kilku lat systematycznie zyskujący na popularności. Do dyspozycji mamy tu prawie 10 km tras i trzy wyciągi, a wokół sporo miejsc noclegowych.  Trasy dla siebie znajdą tu poszukujący typowej, górskiej rekreacji oraz dynamicznych, szybkich zjazdów. A jeśli zjeździmy  już Czarną Górę, można podskoczyć do położonego nieopodal Zieleńca, gdzie czeka niemal 20 km tras i drugie tyle wyciągów, a kameralna atmosfera gwarantuje, że także po zmroku piękna nieba nie zmącą światła okolicznych miast.

Jeśli nie trafiliście tam jeszcze nigdy, warto przynajmniej na jeden dzień wybrać się na Kasprowy Wierch. To jedyny ośrodek w Polsce, który, przynajmniej pod względem aury i otoczenia, mógłby konkurować z alpejskimi. Jego możliwości są nader skromne, bo oferuje tylko dwie trasy i dwa wyciągi, ale aura i widoki potrafią usprawiedliwić nawet te niedogodności.

Dobrym wyborem dla lubiących połączenie narciarskiej infrastruktury i atrakcji poza stokiem jest Krynica. Białe szaleństwo można tu uprawiać na około 10 km tras wokół góry Jaworzyny, na którą wwiezie nas nowoczesna kolejka gondolowa. Tutejsze trasy są zróżnicowane, a jeśli nam się znudzą, nieopodal znajduje się stacja Słotwniny, a w samym centrum ośrodek Henryk. Wieczorem w Krynicy znajdziemy mnóstwo okazji do relaksu i knajpek oferujących dobre jedzenie, wszystko niemal na wyciągnięcie ręki.

  • Wybierając się na narty w Polsce warto unikać mocno obleganych nartostrad.
  • Urozmaicenie zapewni wybór górskiego rejonu, w którym blisko siebie znajduje się kilka ośrodków.

Zima pod palmami

Jeśli jedyne, o czym marzymy zimą to powrót lata, na urlop w lutym warto wybrać się do ciepłych krajów. Dobrym kierunkiem dla poszukujących ciepła, ale nie upału, jest portugalska Madera. Temperatura na wyspie nie spada poniżej 20 stopni Celsjusza i choć nie spotkamy tu piaszczystych plaż, malownicze góry i roślinność wynagrodzą to z nawiązką. Jedyny problem stanowi transport – chcąc dolecieć na Maderę z Polski konieczna jest przesiadka. Dobrym wyborem będzie też Teneryfa, która pustoszeje o tej porze roku, pozwalając podziwiać jej górzysty krajobraz. Dzięki temu możemy zaznać relaksu na piaszczystych plażach lub wybrać się na szczyt tutejszej góry Pico del Teide (3718 m n.p.m), będącej najwyższym szczytem wulkanicznym na Atlantyku.

Spragnieni egzotyki mogą wybrać Kambodżę, gdzie właśnie zimą panują najlepsze warunki  do zwiedzania. Ceny lotów sięgają 2500 tys. zł w jedną stronę, ale łatwo trafić na promocję, zwłaszcza na przeloty do Bangkoku, skąd do Kambodży można przedostać się autobusem. Na szczęście ceny na miejscu są bardzo niskie – nocleg dla dwóch osób znajdziemy już za 10 dolarów, a obiad zjemy za 2 lub 3. Do kambodżańskich atrakcji, poza stolicą Phnom Penh, należą Góry Kardamonowe, kompleks świątyń Angor Wat i krystalicznie czyste morze zwłaszcza na południu. Alternatywą mogą być wyspy tajskie, słynące z przepięknej roślinności, buddyjskich świątyń, świetnych warunków do nurkowania i wyśmienitego jedzenia za niewielką cenę.

  • Na wyspach w pobliżu Europy w lutym unikniemy tłumów i upałów
  • Zimą warto wybrać się do Azji południowo-wschodniej, gdzie o tej porze roku panują przyjemne, niewysokie temperatury, a wysokie koszty dojazdu rekompensują niskie ceny wyżywienia i noclegów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz imię