Co trzeba wiedzieć przed wyjazdem do Hiszpanii?

4121

Relaks pod słońcem Wysp Kanaryjskich, przechadzki uliczkami Madrytu czy zwiedzanie Barcelony śladami Gaudiego – Hiszpania oferuje moc niezapomnianych wrażeń tym, którzy zechcą ją odwiedzić.

Przed wyjazdem na gorący kraniec kontynentu warto jednak zaczerpnąć wiedzy o lokalnych zwyczajach, by uniknąć kłopotliwych sytuacji i w pełni cieszyć się urlopem.

Nie planuj wakacji w sierpniu

Sierpień to najcieplejszy z miesięcy w Hiszpanii, podczas którego wielu mieszkańców zamyka swoje biznesy na cztery spusty i wyjeżdża nad morze bądź opuszcza kraj w poszukiwaniu ochłody. W tym okresie wiele miast pustoszeje, a życie tętni jedynie w kurortach, więc zwiedzanie lepiej zaplanować w innym terminie.

W Hiszpanii nie tylko po hiszpańsku

Hiszpanie posługują się czterema odmianami swojego języka, poza powszechnym, czyli kastylijskim, również baskijskim (Kraj Basków), katalońskim (Katalonia, Baleary, Walencja) oraz galisyjskim (galicyjskim), którego używają mieszkańcy Galicji, Asturii, Zamory i regionu Leon. Nawet jeśli nie znamy hiszpańskiego, warto mieć przy sobie rozmówki i zapamiętać chociaż kilka zwrotów, bo lokalni mieszkańcy bardzo cenią język ojczysty. Dodatkowo, z dala od dużych miast i kurortów, możemy mieć spore trudności z porozumiewaniem się po angielsku, więc tu słownik na pewno się przyda.

Kulturowa mozaika

Jeśli oczekujemy konkretnych atrakcji, takich jak flamenco czy corrida, przed wyborem urlopowej destynacji sprawdźmy, czy spotkamy ją w danym regionie. Przykładowo, w Katalonii walki byków są zakazane. Warto też pamiętać, że Hiszpanie to lokalni patrioci i w wielu regionach miłość do małej ojczyzny bywa ogromnie silna, dlatego jadąc na wakacje, bądźmy świadomi charakteru danego miejsca i odmienności dialektów. Wyjątkiem są typowo turystyczne kurorty, zdominowane przez turystów do tego stopnia, że nawet język hiszpański z trudem można usłyszeć na ulicy.

Siesta to świętość

Dla Hiszpanów siesta, czyli popołudniowy odpoczynek, to rzecz święta. Trwa mniej więcej od 14:00 do 17:00 i w tym czasie większość restauracji, sklepów i urzędów jest zamknięta. W zamian jednak wiele miejsc otwartych jest do późnych godzin nocnych. Z kolei jeśli planujemy poznać hiszpańskie życie nocne, na klubowe fiesty wybierajmy się nie wcześniej niż o 1:00.

Narodowe przekąski

Będąc w Hiszpanii, koniecznie spróbujmy lokalnych przekąsek, czyli tapas na bazie ryb, owoców morza, serów i warzyw, najczęściej podawanych z oliwą. W tradycyjnie serwujących je lokalach często zamiast typowych miejsc do siedzenia znajdziemy wysokie ławy lub stoły bez krzeseł przeznaczone do szybkiej konsumpcji. Jeśli podłoga w lokalu zasłana jest brudnymi serwetkami nie świadczy to o niechlujstwie restauratora, ale o wysokiej jakości jego jedzenia. Rzucenie chusteczki na ziemię to znak uznania dla tapas.

Hiszpańskie przysmaki

Zakupy i bezpieczeństwo

Piesi mają zawsze pierwszeństwo na pasach, a na świetle czerwonym, bez obaw o mandat, można przechodzić na własną odpowiedzialność. Mandat można dostać także za picie alkoholu na plaży. Jeśli płacimy kartą, przygotujmy ze sobą dokument tożsamości, o który często pytają sprzedawcy. Supermarkety i większość sklepów jest zamkniętych w niedziele, więc zakupy najlepiej robić w tygodniu, zwłaszcza na lokalnych targach gęsto rozsianych po miastach, gdzie spotkamy najlepsze hiszpańskie przysmaki, z owocami morza na czele.

Opieka zdrowotna w Hiszpanii

Podczas pobytu w Hiszpanii można leczyć się na podstawie karty EKUZ – Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego, potwierdzającej prawo do publicznego ubezpieczenia zdrowotnego w kraju macierzystym. W Polsce odbierzemy ją w lokalnym oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia. W Hiszpanii nie będzie ona jednak honorowania we wszystkich przypadkach. Do wyjątków należą przede wszystkim leczenie stomatologiczne i wzywanie karetki (bez tzw. niebieskiej karty zapłata za jej przyjazd wynosi 50 euro). EKUZ nie obejmuje także pełnej odpłatności za leki, które w Hiszpanii bywają bardzo drogie. Dopłata do leku na receptę wynosi 60 proc., resztę musimy pokryć sami.

Numery alarmowe

Hiszpański numer alarmowy to, podobnie jak w Polsce, 112. Z konkretnymi służbami skontaktujemy się wybierając numer 092 (policja), 080 (straż pożarna) lub 061 (pogotowie ratunkowe). W Hiszpanii warto uważać na kieszonkowców i zawsze mieć na oku swój dobytek, zwłaszcza w zatłoczonych centrach kurortów i w środkach komunikacji publicznej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz imię