Czas wolny w podróży służbowej

1990

Na co dzień ustalenie, gdzie kończy się czas pracy i rozpoczyna wypoczynek, jest proste. Z chwilą opuszczenia biura pozostawimy za sobą także obowiązki, które rozpoczną się ponownie następnego dnia.

Sytuacja komplikuje się w podróży służbowej, gdy godziny pracy wymykają się przyjętym normom, a znaczącym czynnikiem jest także czas dotarcia do miejsca przeznaczenia.

Zanim przejdziemy do regulacji dotyczącej czasu wolnego w podróży służbowej, przytoczymy definicję tej ostatniej. Zgodnie z Kodeksem Pracy, w świetle artykułu 775 § 1, podróżą służbową jest wykonywanie zadania służbowego poza stałym miejscem pracy pracownika lub poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy. Czasem pracy jest z kolei okres, w którym pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym wyznaczonym miejscu. W tym wypadku jako czas pracy rozumie się czas wykonywania zadania będącego celem podróży służbowej.

Masz prawo do ciągłego wypoczynku

Zapisy kodeksu pracy w sposób jednoznaczny rozwiewają część wątpliwości dotyczących wypoczynku pracownika. Artykuł 132 § 1 wspomnianego kodeksu stanowi, że pracownikowi, niezależnie od formy czy miejsca wykonywania pracy, przysługuje co najmniej 11 godzin nieprzerwanego wypoczynku. W przypadku podróży służbowej do czasu pracy zalicza się również czas przypadający na samą podróż, co również należy uwzględnić w ustalaniu, czy na tę okoliczność pracownikowi przysługuje dodatkowy okres wypoczynku.

 

Czas wolny w podróży służbowejPrzykładowo, jeśli dojazd i powrót trwają po pięć godzin, a spotkanie odbywane w ramach obowiązków cztery godziny i całość przypada na jedną dobę, zasada 11 godzin ciągłego wypoczynku nie jest zachowana. Pracodawca powinien więc wynagrodzić to pracownikowi w formie wolnych godzin do odebrania bądź pieniężnego ekwiwalentu za nadgodziny.

Czas pracy a godziny pracy

Trzeba jednak pamiętać, że specyfika obliczania czasu pracy (a co za tym idzie czasu wolnego) w podróży służbowej zależy również od godzin, w jakich jest wykonywana. Przykładowo, jeśli standardowo pracujemy od 8:00 do 16:00, a nasza podróż odbywa się w tych godzinach i kończy dwugodzinnym spotkaniem z klientem, na poczet czasu pracy zalicza nam się 10 godzin pracy. Czas konieczny na powrót nie kwalifikuje się do czasu pracy, ale, ponieważ uniemożliwia ustawową ciągłość wypoczynku, pozwala na odbiór wolnego dnia lub godzin. Z taką sytuacją mamy do czynienia, gdy dotarcie na miejsce przeznaczenia oraz wykonywanie obowiązków mieści się w ustalonym czasie pracy. Ponownie, jeśli uda nam się zamknąć się w ramach czasowych między 8:00 a 16:00, nasz powrót nie jest zaliczany do czasu pracy.

Wyjątek od reguły

Wspomniane przepisy potwierdził wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 2005 roku. Stwierdził on, że „czas dojazdu i powrotu z miejscowości stanowiącej cel pracowniczej podróży służbowej oraz czas pobytu w tej miejscowości nie są pozostawaniem do dyspozycji pracodawcy w miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy (art. 128 § 1 kodeksu pracy.), lecz w zakresie przypadającym na godziny normalnego rozkładu czasu pracy podlegają wliczeniu do jego normy (nie mogą być od niej odliczone), natomiast w zakresie wykraczającym poza rozkładowy czas pracy mają w sferze regulacji czasu pracy i prawa do wynagrodzenia doniosłość o tyle, o ile uszczuplają limit gwarantowanego pracownikowi czasu odpoczynku”.

Czas wolny w podróży służbowej a praca

Choć specyfiką podróży służbowych są nienormowane godziny pracy, musimy założyć, że w czasie standardowo przeznaczonym na wykonywanie obowiązków powinniśmy postępować (oczywiście w miarę możliwości) tak, jak robilibyśmy to na co dzień. Tu oczywiście w grę wchodzi nastawienie pracodawcy, ale nie możemy odmówić wykonywania przynajmniej części pracy w podróży, jeśli taka konieczność się pojawi. Odbywanie jej nie zwalnia z obowiązków zawodowych. Jeśli w tym okresie jesteśmy w stanie na przykład pracować na komputerze i pracodawca wymaga od nas pracy w podróży, nie możemy mu odmówić.

Przy ustalaniu czasu pracy i wypoczynku w czasie poroży służbowej trzeba uwzględnić jeszcze jedną kwestię. Pracodawca nie musi zaliczyć do czasu pracy całego okresu podroży służbowej, ale tylko chwile faktycznego wykonywania pracy. Jeśli więc wyjazd służbowy trwa trzy dni, a dwa z nich w całości poświęcimy na podróż między miejscem początkowym i docelowym oraz odwrotnie, wspomniane dwa dni nie zostaną wliczone do czasu pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz imię