Kaszuby Pomorze

zdjęcie autora - Jan Piętek - nagniatamy.pl

Janek Piętek - podróżnik, który zawodowo łączy ze sobą dwa światy: dziennikarstwa radiowego i... programowania. Nieuleczalnie uzależniony od podróży na dwóch kółkach. W 2013-2014 pokonał rowerem liczącą 22.500 kilometrów trasę z Turcji do Australii.

Kaszuby i Pomorze – rowerem poza szlakiem

Wycieczka nad polskie morze nie musi zawsze wyglądać tak samo – sprint do jednego nadmorskiego kurortu, w którym spędzamy okrągłe dwa tygodnie. Gdy chcemy bliżej poznać Kaszuby i Pomorze, warto zwolnić już na początku obwodnicy Trójmiasta i odbić na zachód. Czeka tam na nas kraina czternastu jezior – Kaszubski Park Krajobrazowy.

Lodowiec narobił tutaj niezłego zamieszania, malownicza rzeźba terenu nie pozwoli nam się nudzić.

Dobrym punktem wypadowym są Kartuzy. Zostawiamy tam samochód, przesiadamy się np. na rower i dajemy się porwać gęstej plątaninie leśnych dróg. Zadowoleni będą także amatorzy turystyki pieszej lub konnej, oraz kajakarze. Na tych ostatnich w Kaszubskim Parku Krajobrazowym czeka spływ tzw. Kółkiem Raduńskim. Wodna trasa ma aż 25 kilometrów długości i łączy wszystkie tutejsze jeziora. Z kolei na lądzie Kaszubski Park Krajobrazowy kryje 12 rezerwatów przyrody. Ochroną objęto przede wszystkim rozległe torfowiska, a w nich charakterystyczną bagienną roślinność i ptactwo wodne.

Wycieczka po parku krajobrazowym daje też szansę poznania kaszubskiej kultury. Najbardziej popularną tutaj pozaprzyrodniczą atrakcją jest Kaszubki Park Miniatur. Znajdziemy tu miniaturki Wieży Eiffla, Sfinksa, Big Bena, czy Krzywej Wieży w Pizie. Co ciekawe nie jest to wcale atrakcja, która pojawiła się tutaj, by ściągnąć więcej turystów, ale żywa lokalna tradycja. Wystarczy dobrze rozejrzeć się po okolicznych wsiach – Kaszubi miniaturyzują wszystko na każdym kroku. Nawet własne domy.

Kaszuby Pomorze - minatura domu

Z Kaszubskiego Parku Krajobrazowego kierujemy się dalej na północ w kierunku morza wzdłuż koryta rzeki Łeby. Szlak przebiega z dala od samochodów i stresujących dla rowerzystów głównych dróg, bo leśnych szutrowych ścieżek tutaj nie brakuje. Warto dać się im porwać, a nawet spróbować się w tej plątaninie zgubić. Uwaga, niektóre bagniste trakty są bez wylotu! Nagrodą za nadrobienie kilku kilometrów może być jednak widok na taki dziki i klimatyczny zakątek.

Kaszuby Pomorze - mokradła rzeki Łeby

Gdy przedzieranie się przez bagniska solidne nas już zmęczy, bez problemu znajdziemy w okolicy szereg agroturystycznych propozycji. Jedną z ciekawszych opcji jest Leśne Schronisko Łowców Przygód, które specjalizuje się w niekonwencjonalnej, aktywnej turystyce.

Wśród propozycji gastronomicznych króluje tutaj pstrąg tęczowy. Na odcinku wiodącym w pobliżu przełomu rzeki Łeby znajduje się kilka gospodarstw hodowlanych, które warto odwiedzić i skosztować świeżo przyrządzonej ryby. Stąd wzięła się też nazwa tutejszego szlaku rowerowego, który “śladem pstrąga tęczowego” prowadzi nas dalej na północ. Wokół szlaku powstało niedawno mnóstwo przyjaznej zmęczonym rowerzystom infrastruktury.

Gdy kończą się wyznaczone szlaki rowerowe, świetną alternatywną są też, dawniej typowe na Pomorzu, drogi brukowe. Ruchu samochodowego nie ma na nich prawie wcale, a rowerzystom umożliwiają one bezproblemowe dotarcie do zapomnianych kaszubskich zakątków.

Kaszuby Pomorze - droga brukowana

W wyznaczaniu rowerowej marszruty po Kaszubach pomogą nam także muszle szlaku Świętego Jakuba. To chyba najsłynniejszy szlak pielgrzymkowy świata, który prowadzi do hiszpańskiego Santiago de Compostela. Nawet, gdy nie planujemy pokonania czterech tysięcy kilometrów (!) do Hiszpanii pieszo, możemy ten szlak dobrze wykorzystać. Jego polskie odcinki poprowadzono niezwykle malowniczymi trasami m.in. właśnie na Pomorzu: od Gdańska, przez Kartuzy, Lębork po Łebę. W ostatnich latach ścieżki bardzo precyzyjnie oznakowano.

Kaszuby Pomorze - muszelka Santiago

Dobrą porą roku na aktywne poznawanie Pomorza jest jesień. W tym czasie bywa oczywiście deszczowo, ale za to jest z reguły nieco cieplej niż na południu Polski, a gdy już się przejaśni polodowcowy pomorski krajobraz eksploduje przed nami pełną paletą barw!

W tak pięknych okolicznościach przyrody bardzo szybko mijamy jezioro Żarnowieckie i jesteśmy już prawie nad samym Bałtykiem. O przekraczaniu granic kolejnych gmin i powiatów informują nas tabliczki, a każda z nich oczywiście także w wersji kaszubskiej. Kaszuby Pomorze - Powiat Pucki, tabliczka

Kaszubi bardzo mocno pielęgnują swoją tradycję i kulturę. Gdy chcemy ją lepiej poznać, wystarczy dobrze przyglądać się przydrożnym tabliczkom. Oto np. Jablón – demon sadów, sprawca kradzieży owoców i warzyw. Urodą, trzeba przyznać, nie grzeszy.

Tego ostatniego Jablóna spotkamy już prawie nad samym morzem w małej wsi Kierzkowo. Stąd już tylko kilka kilometrów dzieli nas od – w opinii wielu – najpiękniejszej plaży nad Polskim morzem. Skrywa ją miejscowość Lubiatowo. W ostatnich latach powstało tutaj już sporo infrastruktury, sama wieś urosła kilkukrotnie, ale nadal, nawet w środku lata, zastaniemy tutaj wielkich tłumów. Z kolei jesienią i zimą na szerokiej plaży z pięknym drobnym piaskiem, mamy ogromne szanse być kompletnie sami.

Z Lubiatowa warto udać się szutrową drogą przecinającą nadmorskie lasy na zachód w kierunku latarni morskiej Stilo. Malowniczo położoną latarnię udostępniono do zwiedzania. Latarnia mieści się w miejscowości Osetnik (dawniej Stilo).

Kierując się ciągle na zachód już w kierunku Łeby, mijamy kolejne otwarte, pagórkowate przestrzenie. Warto od czasu do czasu obejrzeć się za siebie i podziwiać nadmorskie panoramy.

Kaszuby Pomorze - Słowiński park narodowy jesienią

Droga z Osetnika w kierunku Łeby wiedzie przez miejscowości Ulinia, Sarbsk aż do Szczenurza i szczególnie jesienią potrafi porwać swoim pięknem. Wąska strużka asfaltu wije się po kolejnych pagórkach, a pobocze niemal cały czas otoczone jest imponującymi drzewami.

Kaszuby Pomorze - Kaszubski park krajobrazowy jesienią

Takimi drogami dojeżdżamy do Łeby, gdzie otwiera się przed nami Słowiński Park Narodowy. Atrakcją numer jeden parku jest oczywiście największa w Polsce ruchoma wydma, ale z perspektywy rowerowego siodełka najciekawszy jest szlak Eurovelo R-10 prowadzący nas południowym skrajem Jeziora Łebsko. To trzecie największe jezioro w Polsce. Nie powstało ono wcale przez odcięcie zatoki przez Mierzeję Łebską, ale w wyniku podniesienia poziomu morza i zalania łąk. Woda morska miesza się tutaj ze słodką, dzięki czemu wędkarze mogą złowić w nim także morskie gatunki ryb.

Przy odrobinie szczęścia do pogody wieczór nad Jeziorem Łebsko będziemy mogli spędzić wpatrując się w barwny spektakl natury. Zachody słońca w tych okolicach potrafią być naprawdę magiczne.

Kaszuby Pomorze - Słowiński part krajobrazowy, zachód słońca

W wyżowy słoneczny dzień warto też wstać wcześnie rano. Na zdjęciu przystań dla łódek na Jeziorze Łebsko w miejscowości Izbica o poranku.

Kaszuby Pomorze - Jezioro Łebsko

Z tego miejsca możemy pojechać jeszcze dalej na zachód do Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach czy latarni morskiej w Człopinie. Tym razem decydujemy się jednak wracać już z powrotem na południe w kierunku Kartuz i Kaszubskiego Parku Krajobrazowego.

Po drodze niedaleko miejscowości Pobłocie odbijamy wąską trawiastą ścieżką w las w kierunku torfowiska Pobłockiego. W ostatnich latach udało się powstrzymać jego osuszanie i utworzyć tutaj rezerwat.

Z Pobłocic przez Lębork i ponownie Kaszubski Park Krajobrazowy zamykamy już naszą rowerową kaszubsko-pomorską pętlę. Cała trasa liczy sobie około 220 kilometrów i, co najważniejsze, omija praktycznie wszystkie główne drogi tranzytowe. Kaszuby i Pomorze ze swoją gęstą plątaniną szutrowych leśnych ścieżek i zapomnianych brukowanych traktów to prawdziwy raj dla rowerzystów!

Autorem zdjęć jest Jan Piętek. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora zabronione.

 

POWRÓT ODKRYJ KOLEJNE >