Regietów

zdjęcie autora - Szymon Podróżnik - szymonpodroznik.pl

Szymon Podróżnik - Autor książki "Tryptyk z podróży". W podróży najbardziej ceni sobie spotkania. Poznawanie tego, jak żyją, myślą i w jaki sposób patrzą ludzie z innych krańców świata, pozwala mu poczuć, że naprawdę jest w podróży.

Regietów – zapomniana wioska na Beskidzie Niskim

Tym co przyciąga turystów, ciągle jeszcze nielicznych, w Beskid Niski są wioski – widma, cisza, spokój i bezkres. Właśnie tak jest z Regietowem. Trudna historia, niezwykłe wpływy kulturowe i religijne – to wszystko sprawia, że kraina w której znajduje się ta wioska zasługuje na naszą wizytę. Jeśli spojrzeć na suche informacje to Regietów jest małą wioską położoną w Beskidzie Niskim, przeciętnemu turyście nie kojarzącą się absolutnie z niczym. Pozornie nie ma tam ciekawych punktów dla których warto byłoby udać się na ten kraniec Polski. Jednak po zgłębieniu kontekstu geograficznego, kulturowego i historycznego, miejsce to wydaje się być bardzo ciekawym punktem na mapie nie odkrytych i ciekawych terenów, a jednocześnie idealną bazą do eksplorowania Beskidu Niskiego.

Beskid Niski

Nie sposób opowiedzieć o Regietowie jak i wielu innych podobnych wioskach, nie wspominając choćby w kilku zdaniach krainy w której on się znajduje. Beskid Niski to pasmo w Karpatach położone pomiędzy Bieszczadami, a Beskidem Sądeckim o najwyższym szczycie Busov (mierzy 1002 m. n.p.m., znajduje się po stronie słowackiej i jako jedyny przekracza 1 tys m. n.p.m.). Warto dodać, że jest to najniższa i najbardziej rozległa część Beskidów. Jednak to co może zainteresować turystów szukających oazy spokoju i wytchnienia to zdecydowanie jego dzikość. To ostatnie góry w Polsce gdzie ciągle zdarza się iść szlakiem i przez cały dzień nie spotkać nikogo więcej. Beskid Niski podziwia się w zupełnie innym kontekście niż pozostałe górskie pasma. Przede wszystkim większość szczytów jest zalesiona i nie sposób oglądać z nich panoramy. To co łapie za serce właśnie tam, to widoki z zupełnie niezwykłych dolin; m.in. Regietowa, ale także Ciechani, Radocyny i wielu innych. Drewniane cerkwie, łemkowskie krzyże rozsiane po polach i łąkach, wojskowe cmentarze, zdziczałe sady, opuszczone wioski – to wszystko sprawia, że chcemy odwiedzić Regietów i poczuć klimat tego co piękne, co powoli odchodzi do przeszłości.

Akcja „Wisła”

Historycznie, były to w zasadzie dwie wioski Regietów Wyżny i Niżny, położone w województwie małopolskim w gminie Uście Gorlickie, nad potokiem Regetówka. Jak to się stało, że zaraz po wojnie te dwie wsie, jak zresztą wiele innych znajdujących się w okolicy, po prostu opustoszały? Z pomocą przychodzi nam historia.

Po II wojnie światowej sprawą nierozwiązaną dla polskiej władzy pozostali Łemkowie zamieszkujący tereny Beskidu Niskiego. Akcja wysiedleńcza z lat 1944-1946 nie przyniosła zamierzonych rezultatów, w związku z czym stworzono akcję wysiedlającą na Ziemie Odzyskane. Argumentem propagandowym w tym przedsięwzięciu było zapewnienie bezpieczeństwa i potrzeba walki z Ukraińską Armią Powstańczą (UPA). Warto jednak wiedzieć, że na tamtych rejonach nigdy nie wykazywali oni wielkiej aktywności. Pomiędzy kwietniem, a sierpniem 1947 roku wysiedlono około 33 tysiące rodzin, łącznie ok. 140 tys. ludzi. Akcja „Wisła” największe spustoszenie dokonała właśnie na terenie Beskidu Niskiego. Zabudowania, które zostały zostawione w czasie wysiedlenia były okradane i niszczone przez złodziei, a także niedobitki UPA. Ziemia nieatrakcyjna gospodarczo nie przyciągnęła nowych mieszkańców co doprowadziło ten rejon Polski do upadku gospodarczego. Plan zasiedleń został wykonany w ok. 15 %. Regietów Niżny znalazł się wśród tych miejsc, na które znaleziono jakiś pomysł. Powstał tam PGR, a przez to udało się go ponownie zasiedlić. Zdecydowana większość pozostałych wiosek, między innymi Regietów Wyżny, pozostały opustoszałe.

Rotunda – perła cmentarnej architektury

Elementem, który wydaje się być zupełnie nierozłącznym od klimatu Beskidu Niskiego, a także Regietowa są cmentarze wojenne. Rzecz zupełnie niewiarygodna i mało znana, a warta uwagi. To właśnie tutaj rozegrała się jedna z największych bitew na ziemiach polskich – Operacja Gorlicka, trwająca od 2 do 7 maja 1915 roku. Zginęli żołnierze armii niemieckiej, austriackiej i rosyjskiej, ale wśród poległych było bardzo wielu Polaków wcielonych do różnych armii. Pochowani zostali wszyscy razem, a napis na jednym z cmentarzów najlepiej oddaje historię tamtego czasu:

„Nie pytajcie kto był przyjacielem a kto wrogiem

Tysiące bohaterów wiernych przysiędze padło w zaciętej walce

Ofiary spoczęły w rzędach grobów

Anioł śmierci przygarnął ich w niebie wolnych od nienawiści”

Cmentarze, jako wyraz pamięci i ludzkie tragedii, zostały zaprojektowane przez wybitnych architektów. Najwięcej z nich stworzył Słowak – Duszan Jurkowicz. Ciekawostką jest, że były one budowane poza wioskami, wysoko w górach, na ich zboczach, tak aby były widoczne z daleka. Niestety, zbocza zostały zalesione, a nekropolie zarosły i zniszczały stając się na wpół zapomnianymi obiektami. Mimo to, nawet po latach, są perełkami architektury, a za najpiękniejsze dzieło uważa się położony w pobliży Regietowa cmentarz Rotunda. Zbudowany na planie koła, otoczony kamiennym murem, na terenie którego znajduje się pięć wysokich wież zakończonych krzyżami nakrytymi półokrągłymi daszkami. Wieża znajdująca się w środku miała 16 metrów wysokości. Cmentarz od kilku lat jest gruntownie remontowany, a jego zakończenie planowane jest na 2016 rok. Na kamiennej tablicy można przeczytać słowa Hansa Hauptmanna.

„Nie płaczcie, że leżymy tak z dala od ludzi,

A burze już nam nieraz we znaki się dały –

Wszak słońce co dzień rano tu nas wcześniej budzi

I wcześniej okrywa purpurą swej chwały.”

Hucuły

Jeśli ktokolwiek z Was interesuje się hodowlą koni, na pewno wie, że do Regietowa warto przyjechać, aby obejrzeć największą w Polsce stadninę koni huculskich. Hucuły to prymitywna rasa koni górskich, niewielkich, inteligentnych i świetnie nadających się do zajęć z hipoterapii. Mają spokojny i łagodny charakter, ale równocześnie żywy temperament. Często nazywane są końmi dla całej rodziny. Hucuły są jedną z najstarszych polskich ras, prawdopodobnie krzyżówką koni arabskich, tureckich, tatarskich, orientalnych i koni Przewalskiego. Wojna zniszczyła hodowle tych koni. Współcześnie powoli się ona odradza. Właśnie w Regietowie w odbywają się Mistrzostwa Małopolski w Powożeniu Zaprzęgami Konnymi, a także Dni Huculskie

Cerkwie

Kto raz zobaczył specyficzną dla Beskidu Niskiego łemkowską architekturę sakralną rozpozna ją wszędzie. Specyficzne rozwiązania zapewniły niesamowity klimat i oryginalność cerkwiom z tego rejonu. Będąc w Regietowie doprawdy nie sposób przegapić taką okazję i nie wybrać się do dwóch sąsiednich wiosek, w których, jak głosi powszechna opinia, znajdują się najpiękniejsze budowle tego typu w całym Beskidzie Niskim. W Skwirtnem jest to cerkiew pw śś Kosmy i Damiana zbudowana w 1837 roku, a w Kwiatoniu cerkiew św. Paraksewy zbudowana w połowie XVII wieku. Wewnątrz znajduje się polichromia oraz ikonostas z 1904 roku.

 

Turystyka górska, szlaki piesze

Nie można mówić o Regietowie i Beskidzie Niskim nie zachęcając do wyjścia na szlak. Przez nieistniejącą wioskę przechodzi kilka ciekawych tras na które warto się wybrać:

– Szlak czerwony do Zdyni (przez górę Rotunda 771 m. oraz cmentarz wojenny nr 51)

– Szlak czerwony do Hańczowej (przez górę Kozie Żebro 847 m.)

– Szlak żółty z Regatowa Niżnego przez Wyżny, pasmo graniczne, Blechnarkę do Wysowej.

Regietów. Na pozór opustoszała wioska w której znaleźć można jedynie hulający wiatr. Ale jak z większością, na pierwszy rzut oka, nieciekawych miejsc – warto się tu zatrzymać, posłuchać tego co mówi historia, odnaleźć zatarte szlaki i zachwycić się powoli odchodzącym klimatem.

Zdjęcia należą do autora strony szymonpodroznik.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora zabronione.

POWRÓT ODKRYJ KOLEJNE >