| Mo | Tu | We | Th | Fr | Sa | Su |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Mo | Tu | We | Th | Fr | Sa | Su |
|---|---|---|---|---|---|---|

Hotele tematyczne w Antwerpia
Najlepsze hotele biznesowe AntwerpiaNajlepsze hotele miejskie AntwerpiaNajlepsze hotele konferencyjne AntwerpiaSortuj wg:
Antwerpia jest drugim pod względem wielkości miastem Belgii, a także największym w kraju – a w Europie drugim po Rotterdamie – portem. To nie tylko ważny ośrodek przemysłowy oraz największy na świecie ośrodek szlifierstwa diamentów, lecz także miasto, które ma wiele do zaoferowania także turystom.
Nie da się dolecieć bezpośrednio do Antwerpii. Najbliższy port lotniczy znajduje się w Zavantem, 12 km na północny-wschód od Brukseli. Ten 45-kilometrowy dystans dzielący miasta najwygodniej przebyć pociągiem (czas przejazdu: 40 minut, cena biletu: 5-7 euro). Można także pokusić się o wypożyczenie samochodu na lotnisku lub przejazd taksówką (czas przejazdu: 30 minut, cena: 100-120 euro).
To flamandzkie miasto słynie z doskonałych restauracji, ulokowanych często w niecodziennej scenerii. Tak jak The Jane(Paradeplein 1, wt.-sob. 09:00-11:00 i 15:00-17:00, ceny: 95-110 euro), która znajduje się w… dawnej kaplicy. Zachowano wiele z dawnego wystroju – religijne ornamenty, witraże, żyrandole, całą przestrzeń aranżując jednak zgodnie z najnowszymi designerskimi trendami. Szefowie kuchni, Nick Bril i Sergio Herman, wyszli z założenia, że jedzenie jest religią. To dlatego otwarta kuchnia mieści w dawnej nawie – goście mogą cały czas obserwować kuchenne prace. W The Jane wybiera się spośród dwóch degustacyjnych menu: 7- i 8-daniowego. Restauracja może się też pochwalić bogatym wyborem win.
W równie ciekawych wnętrzach mieści się ekskluzywna restauracja ** Dôme** (Grote Hondstraat 2, 12:00-15:00 i 19:00 23:00, ceny: 82-104 euro). XIX-wieczny secesyjny dwór urządzony jest z dyskretną elegancją, nie brakuje tu jednak przykuwających wzrok elementów – takich jak różnobarwne mozaiki, którymi pokryte są podłogi. Właścicielami Dôme są francuski szef kuchni Julian Burlat oraz jego belgijska żona Sophie Verbeke. Warto spróbować specjalności restauracji: filetu z jelenia z pureé z buraków i skórką pomarańczy czy przegrzebek św. Jakuba z sałatką z kawioru belugi, soczewicą, borowikami i glonami.
Graanmarkt 13 (Graanmarkt 13, 12:00-14:30 i 18:00-22:00, ceny: 33-43 euro) to ciekawe miejsce łączące w sobie jedzenie, sztukę i modę. W nowoczesnych przestronnych wnętrzach można w tym samym czasie zobaczyć w galerii wystawę prac młodych, belgijskich twórców, uzupełnić garderobę o ciekawie zaprojektowane ubrania z limitowanych serii, a w końcu zjeść obiad. Szef kuchni Seppe Nobels czuwa, by posiłki były nie tylko smaczne, lecz także ekologiczne – warzywa i zioła pochodzą z ogródka znajdującego się na dachu restauracji, ryby pochodzą ze stress-free czyli z certyfikowanych łowisk, a serwowane wino jest wyłącznie organiczne.
Szkoda zbyt wcześnie wracać do hotelu – w końcu tyle się dzieje w tutejszych barach i klubach. W modnej dzielnicy Het Zuid mieści się popularny cocktail bar – Bar Zar (Pourbusstraat 8, 19:00-02:00). Bardziej pasowałaby do niego nazwa rum bar, bo tylu gatunków rumu na próżno szukać gdzie indziej. Poza tym bariści spełniają chyba wszystkie alkoholowe marzenia – karta drinków i koktajli zdaje się nie mieć końca. Wnętrze Bar Zar to swego rodzaju galeria – każda rzecz jest na sprzedaż, wystarczy tylko zapytać obsługę o cenę. Poza tym miejsce jest przytulne: dyskretne światło, dużo drewna i skórzane kanapy, muzyka sącząca się w tle – to dobre miejsce na wieczorne rozmowy.
De Muze (Melmarkt 10, 23:00-03:00) to najbardziej znany i najlepszy bar z muzyką jazzową graną na żywo w Antwerpii. Niemal każdego wieczoru i każdej nocy dwupiętrowy bar, którego wnętrza to głównie drewno i czerwona cegła, wypełniają dźwięki jazzu. Na scenie goszczą głównie miejscowi artyści. Karta alkoholi to przede wszystkim piwa belgijskie, drinki i koktajle oraz bezalkoholowa specjalność De Muze – Koffie Verkeerd, świetna, stawiająca na nogi kawa.
Każdy miłośnik piwa choć razy w życiu powinien odwiedzić ten bar – Kulminator już trzykrotnie został nazwany przez prestiżowy Ratebeer najlepszym barem piwnym na świecie. Rzeczywiście, wybór piwa jest imponujący – to ponad 800 rodzajów chmielowego trunku, w tym takie browarnicze ciekawostki jak piwa vintage, pochodzące z lat 70. ubiegłego wieku, a zgromadzone przez właścicieli tego niezwykłego miejsca – Dirka i Leen – którzy prowadzą Kulminator od 1974 roku!
Z Antwerpii warto przywieźć to, z czego miasto jest znane na całym świecie – biżuterię z brylantami. Zamiast pójść do sklepu jubilerskiego, można bezpośrednio zwrócić się do projektantów biżuterii prowadzących swoje autorskie pracownie i zamówić niepowtarzalny naszyjnik czy jedyny w swoim rodzaju pierścionek.
Z kraju, w którym istnieje ponad 1000 gatunków piwa produkowanego w 178 rozlewniach, trudno wrócić bez choćby kilku butelek chmielowego trunku. Antwerpia szczyci się także swoim browarem – **De Koninck*. Oprócz De Koninck warto zaopatrzyć się w kilka buteleczek słynnego klasztornego piwa trapistów: Achel, Chimay, Orwall, Westmalle itd.
I oczywiście czekoladki, produkt eksportowy Belgii i słodkość, z którą kraj jest niemal utożsamiany. W poszukiwaniu najlepszych trufli, pralin i makaroników warto udać się do Antwerp Chocolate Store, Leonidas, Neuhaus, Godive i tam dać się ponieść czekoladowemu szaleństwu.
Antwerpia to niezwykle ciekawe, pełne atrakcji miasto, dlatego zarezerwuj wcześniej hotel w Antwerpii i spędź w tym mieście więcej czasu.